Cos starszego na mily wieczor.
#wedkarstwo #fotografia


Społeczność
Grupa adresowana do osób zainteresowanych łowieniem ryb wędką, ale także środowiskiem wodnym i jego ochroną. Mięsiarzy razić prądem.
Cos starszego na mily wieczor.
#wedkarstwo #fotografia

Zaloguj się aby komentować
Sezon na szczupaki uznaję za rozpoczęty
Złamałem na tej rybie szczytówkę inie jestem pewien dlaczego - hamulec ustawiony jak zwykle, większe sztuki już na ten sprzęt wyciągałem. Chyba jakieś zmęczenie materiału. No nic, trzeba zamówić nową.
Zębol miał 2,3 kilograma, połakomił się na małą uklejkę na rzece Foss. Po zdjęciu wrócił do wody i odpłynął jak torpeda
#wedkarstwo #ryby #pokazmorde #uk #yorkshire

Zaloguj się aby komentować
Hej,
podziele sie moim ulubionym zdjeciem, moze jeszcze kiedys go zlowie .
#wedkarstwo

Zaloguj się aby komentować
Tak przeglądam zdjecia z dawnych czasów, i trafiłem na to złoto. To był król wód, niekwestionowany. Dziadek sam go wyciągnał. #szczupak #ryby


Zaloguj się aby komentować
Siema z rana!
Jako że tęskno mi za sezonem, wspominam sobie jak to fajnie jest jak ryba bierze.
Quickdraga miałem odkręconego stąd ten dźwięk, ale karpiszon taki z 6kg wyszedł z wody
#pokazbranie #wedkarstwo
https://www.tiktok.com/@kejrol1one/video/7100070496695225606
Zaloguj się aby komentować
#wedkarstwo
Jak poprawnie wyciagac kija z wody? Otoz tak:
Widzialem w wiekszosci w amerykanskich filmach, wiec, jak masz wieksze obciazenie - rybe, to zlap wedzisko w pol i wtedy wyciagnij. Kij bedzie Ci wdzieczny.
Mozna tez uzyc podbieraka.

Zaloguj się aby komentować
Opowieści znad wody.
Krótko, no może z małą dozą szczegółów, opowiadamy o naszych przyłowach.
#wedkarstwo #ryby
no to jedziemy
@golden-skull odnośnie okoni z Moss.
Miejsce: Pinezka
W pobliżu: Moss, Norwegia
https://maps.app.goo.gl/LWM2RRfaK3RMi1aeA
30 lipiec 2012, kolejny z dni w trakcie odwiedzin u kuzyna mieszkającego wtedy w Oslo. Trzydniowy wypad na rybki do Moss był zaplanowany jako gwóźdź programu tego pobytu.
O 17.30 pierwszy okoń, 1.2kg kuzyn nie miał miary, a ja miałem tylko sztuczne przynęty w kieszeni oraz skarpetki na zmianę. Niespełna 1.5 godziny później, 18.50 drugi okoń, 1.7kg. Były pyszne, i tyle połowiłem w te 3 dni.
Na zdjęciu to ten pierwszy okoń

Jakoś we wrześniu 2021 wyskoczyłem z kumplem na nowy odcinek rzeki Rye w moim klubie (mieszkam w UK oni tu mają bardzo głupie zasady jeśli chodzi o kluby/odcinki rzek) pomachać kijem za jakimś szczupłym.
Nowa woda myślę założę blachę tak na początek miedzianą rozmiar 2 może jaki okoń wskoczy.
Pierwszy rzut nic. Drugi nic. Przy trzecim jak coś szarpnęło ja już banan na ryju i jest walka ale jakaś taka dziwna.
Rzeka płytka to dość szybko pokazał się grzbiet i płetwa jakaś taka dziwna i się przewala z boku na bok. W głowie głosem Walaszka mówię o ty świnio jesteś moja...
Tętno 150 aż mi w uszach piszczało jak wyszło, że to mój PB brownie 64cm. Więcej tego dnia nic nie złowiłem.

Zaloguj się aby komentować
Taka była ¯\____( ͡° ͜ʖ ͡°)____/¯
W tej dyskusji chwalimy się swoimi okazami, największymi, najmniejszymi jak i tymi, które przysparzają nam największą radość z wędkowania.
#wedkarstwo #chwalesie #ryby i troszkę #pokazmorde
Zaloguj się aby komentować
Kupujecie w tym roku zezwolenie u tych złodziei z PZW? Według moich obliczeń Kraków to 385 zł, najtańsza składka bez zniżek. (Kilka stawów/jezior i większość rzek)
#wedkarstwo #ryby

Zaloguj się aby komentować
#wedkarstwo #pokazkosz
Na czym wędkujecie? Kosze/fotele/łóżka polowe czy siedziska zwykłe rozkładane i zajmujące najmniej miejsca?
Na drugiej fotce mój wyczyn w debiucie na Maślance, 36kg karpia, do 3 sektorowej zabrakło mi 1kg i zawodów wyjechałbym z nagrodą rzeczową
Łowie od prawie półtoraroku, wcześniej praktycznie nie mając do czynienia z wędką i rybami
Po miesiącu od rozpoczęcia kupiłem swoje pierwsze siedzisko - Cuzo F2, podnóżki itp (foto nr3), po drugich zawodach stwierdziłem że jezeli mam jechać na kolejne to tylko z koszem i tak kupiłem kosz mikadowski.
Chcę rozruszać trochę tag, chciałbym aby tu wszystko żyło



Zaloguj się aby komentować
Sa tu jacyś metodowcy?
Kiedy sezon rozpoczynacie? Jakieś ciekawe zanety wyszly?
Osobiście korzystam z zanet i przynet #osmofishing ale jestem ciekaw waszych killerów
@Doktor_Rododendron Ja na hakach Kamasan T360 wiążę, bagnety to mikadowskie te skręcane druciki 7mm.
Co do zalewy, to naprawdę gorąco polecam śmierdziucha, zużywa się tego "zakrętkę" lub dwie na łowienie a efekt daje fajny.
Może nie jestem jakimś ultra zawodowym wędkarzem, zawodowym też nie, ale liznąłem kilka zawodów w ostatnim roku i jakieś nowe doświadczenia się zebrało.
Zaloguj się aby komentować
Cześć,
Jak wyglądają u Was opłaty na PZW? Rozważacie wybór jakiegoś stowarzyszenia? Poważnie się zastanawiam nad tym czy warto płacić za PZW w tym roku. Niestety nie mam żadnej ciekawej komercji w pobliżu (albo o tym nie wiem).
#wedkarstwo
Zaloguj się aby komentować
Dziś ciekawostka biologiczna. Szczupak albinos.
Złowiony w Niemczech. Zdjęcie z grupy FB.
#biologia #ciekawostki #wedkarstwo

Zaloguj się aby komentować
Jest tu już jakaś kijowa społeczność?
Zaloguj się aby komentować
Jakis sprzet dla tescia wedkarza? Mysle o scyzoryku/multitoolu/szczypcach dla wedkarzy. Mysle ze pewnie jest cos takiego na rynku ale nie znam marek dla wedkarzy ktore rabia dobre produkty nacelowane na wedkarzy.
@robertx pewnie dla siebie tak bym zrobil, ale chcialbym aby to byl bardziej spersonalizowany sprzet pod konkretne hobby. znalazlem cos takiego: https://www.decathlon.pl/p/szczypce-wedkarskie-caperlan-p-multi/_/R-p-329333?mc=8607167
ciekawe jak z jakoscia tego. szczypce sa jakies fikusne widac ze do ryb a nie do grzebania przy aucie czy elektronice
Zaloguj się aby komentować
Hej łowiące Tomki, ale się wczoraj zagotowałem i do teraz mnie trzyma. Aż żona nie nadąża z gotowaniem bigosu na uspokojenie
Wiecie ile w przyszłym roku ma kosztować zezwolenie PZW na połów w okręgu poznańskim?
490 złociszy plus zwyczajowa opłata na koło, kolejne 10-20 PLN. W tym roku płaciłem 330 złotych, też sporo, ale do przełknięcia jeszcze. Spodziewałem się wzrostu, no ale nie o 50%
Z czego na ochronę i zagospodarowanie wód 340 zł, a 150 zł opłaty członkowskiej za to tylko, że jest się członkiem, z czego nie ma absolutnie żadnych korzyści, a co jest konieczne, by u nich łowić.
Jeszcze żeby było mało: nasze super Wody Polskie wystosowały pismo do okręgu, że wprowadzają limit zanęt 1 kg na dzień (tu jeszcze w miarę, więcej nie używam raczej), ale w szczycie sezonu od 15. czerwca do 15. września całkowity zakaz nęcenia produktami spożywczymi. Nie mam pojęcia, jak mam iść na białoryb, takiego leszcza na przykład jak na łowisko zwabić i utrzymać bez zanęty. Są oczywiście jakieś zastępcze metody typu zmieszać ziemię z kretowiska z atraktorem i dużą ilością białych robaków i liczyć na farta, no ale to nie o to chodzi.
Oficjalny powód? Zanieczyszczenie wód, eutrofizacja, przyducha. Realny? Pamiętacie jak na wiosnę obiegła kraj informacja, że ma być według Wód Polskich jedna opłata 250 złotych na cały kraj za wędkowanie? No więc tych łowisk WP to jest kilka na całe województwo, musiałbym kilkadziesiąt kilometrów jeździć. Reszta jest w długoletnich dzierżawach u prywaciarzy i w PZW właśnie. No i teraz cwaniaki robią co mogą, by pod byle pretekstem te wody odebrać. Oczywiście, już się prezes wygadał w wywiadzie jakimś, że jak tych wód będzie więcej, to u nich też będzie 450 złotych xD
Teraz na dobicie: tych łowisk PZW poza Wartą i jakimiś stawkami to koło mnie wcale nie ma za dużo. Jest jeden zalew, a poza tym to wszędzie ponad 30 km trzeba jeździć. Dla osoby wychowanej na pojezierzu to jakiś absurd. Jeździłem więc na ten zalew, ale w tym roku znowu przyducha czy inne coś tam i masowy pomór ryb. W efekcie PZW wprowadziło tam strefę no-kill, czyli nawet rybki ze sobą nie można zabrać...
Podsumowując: płacisz absurdalne pieniądze żeby nic nie złowić (bo nie można nęcić), a jeśli jakimś cudem będziesz miał farta, to i tak sobie rybki na kolację nie zjesz.
To chyba po 10 latach koniec mojej przygody z PZW. Nie ma opcji, że tyle zapłacę. Siedziałem tam już chyba tylko z przyzwyczajenia i sentymentu do dziadka, który mnie w łowienie wprowadził i przez całe dorosłe życie w kole wędkarskim działał. I tak chodzę kilka razy do roku, na więcej nie mam czasu. Od wiosny idę do prywaciarza na dniówki. Można kupować przez Internet, nie ma żadnych głupich rejestrów połowów i zakazów nęcenia, jest kilka jezior do wyboru i to naprawdę blisko mojego domu, nawet rowerem spokojnie dojadę. Długo się przed tym opierałem, ale naprawdę nie mam wyboru. Jedynie na aktualizację cennika czekam.
A pamiętam, jak w zeszłym roku jakiś pisowski poseł się wypowiadał, że według niego to wędkarstwo powinno być elitarnym hobby z pozwoleniem za minimum 800 złotych. Wtedy gadanie wariata puściłem mimo uszu. Dzisiaj widzę, że skubani powoli dopinają swego. To jest kolejna piękna i dobra rzecz, którą ta władza w porozumieniu z UE i zielonymi szurami próbuje ludziom odebrać...
PZW to jedna wielka patologia. Mieszkam kilometr od jeziora i niby ludzie chodzą łowić, ale z tego co właśnie słyszałem, to ryb praktycznie nie ma, bo nikt nie zarybia, kasę biorą i nic nie robią.
Sam bardzo chętnie bym wykupił sobie kartę, ale wiem, że w roku pójdę z maksymalnie 5 razy, więc taka kasa jest absurdalnie duża.
To już wolę jechać ze szwagrem nad prywatny staw z ekipą, zrobić swoje zawody i fajnie spędzić czas.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować