Są wędki i wędki, mam spining Dragona XT40P 2.75m, producent twierdzi, ze podnieśli na niej ciężarek trollingowy o masie około 6kg, no i kurła nie kłamali. Kiedy tylko złapałem nówkę sztukę to zrobiłem test z walizką, w środku wkrętarka, 2 aku i ładowarka, 4,9kg, sprzęgło w kołowrotku błagało o litość, ale podniosłem ten ciężar. Kij ma się wyśmienicie do dzisiaj. Wyrzucam nim przynęty bez żadnych obaw o to czy pęknie czy nie, jak surfcastingowymi można wyrzucać. Jeśli złapałbym ten kij w połowie przy tej próbie, to wątpię by był cały po czymś takim. Moim zdaniem łapki trzymamy na swoich miejscach, a kij robi robotę tak jak został do tego stworzony.