@tankowiec_lotus wiadomo, bo jak sie gruzu nie wpierdala na poligonie to jest git
w 2010 jak bylem na poligonie to wjebali mnie do obstawy "mobilnego posterunku dowodzenia" nie dostalismy zadnych S-ek bo przeciez bedzie normalnie posilek przygotowany w kuchni w obozie,
rydze i chleb tez odpadaly bo po 1 bylismy na obstawie mobilnego posterunku dowodzenia wiec jakie kurwa ognisko po drugie byla kurwa polowa grudnia i sniegu po kolana,
mialem na sobie bielizne termiczna, dresy niebieskie, dresy zielone dresy prywatne mundur i na to drugi mundur, dodatkowo przykrylem sie "pałatką" dalej bylo mi kurwa zimno bo jako obstawa mobilnego posterunku dowodzenia muskisz albo stac albo lezec kilka godzin w miejscu wiec ciezko sie rozgrzac
jak wkoncu po 10 godzinach dotarlismy na posilek, to okazalo sie ze bylismy ostatni i kuchnia juz dawno pozamiatana, dostałem biała kiełbase i banana
kiełbasa byla tak zamarznięta że normalnie moglem nią gwoździe wbijać a banan nie był jej mocno dłużny
wspaniały to był dzien nie zapomne go nigdy, poźniej cala noc spałem w okopie na ziemi (dobrze ze miałem swoja karimate) przykryty kocem i 5cm warstwa sniegu ktory na mnie napadał xDDDD
dobrze ze teraz jestem w artyleri a nie na jebanym bzcie, zmechole nie maja lekko
nie polecam