@anervis Wydaje mi się że to prosty trick językowy. Spotkałem się wielokrotnie z niezrozumieniem, że na "how are you?" odpowiada się zawsze "I'm fine, thanks, and you?", z tłumaczeniem że to sztuczne. I może tak, ale zobacz jak to napędza dyskusję. Jak wygląda typowy polski small talk w pracy, czy w sklepie z kimś spotkanym?
-
O cześć, co słychać?
-
A stara bida, drożeje wszystko, chorobowe miałem wziąć ale w domu wszyscy chorzy to i tak nie odpoczne, spać nie mogę
Ogólnie, z kim się nie spotkam to mam wrażenie że nie wypada powiedzieć że jest dobrze, że coś się udało, że coś fajnego się zrobiło, tylko trzeba narzekać. A w angielskim tym "I'm fine, thanks" już się zamyka drogę do tego, już się przestawia na ten optymistyczny i energetyczny tor i w nim się siedzi.