Można, a nawet powoli należy nienawidzić algorytmu YT, ale tym, czym mnie dziś poczęstował, odkupił bardzo wiele swoich win.
Nie pamiętam, kiedy jakaś #muzyka tak mną rzuciła o ścianę. Coś absolutnie znakomitego, czego nawet nie będę próbował opisywać, bo w sumie słowami nie oddam wiele więcej niż otagowaniem #noiserock, #postrock i #muzykaklasyczna
Dziś w ramach tagu #posluchajtego prezentuję płytę, która dla wielu ludzi z pokolenia lat 80. była pierwszym kontaktem z muzyką reggae. Głównym powodem było to, że krążek został wydany w Polsce przez Tonpress. O ile Misty in Roots w mojej opinii byli zawsze po prostu kolejnym zespołem reggae z Wielkiej Brytanii, o tyle ta płyta jest rewelacyjna. Głębokie basy, uduchowiony klimat, roots reggae w najlepszym wykonaniu. Polecam.
#jesiennewyzwania od Owcena sypnęły się i na mnie.
Zadanko, które zamierzam wykonać tym postem, brzmi: "Ułóż jesienną playlistę piosenek".
Niby prosta sprawa, bo przecież jesień, mokro, melancholia motzno, smuteczek, przeżywanie, może rozstanie jakieś, śpiewanie o tym, że ja cię ajlowju, a ty mnie nie ajlowju i takie tam. Ale nie byłbym sobą, gdybym nie spróbował trochę o tym, trochę nie o tym, ale na pewno inaczej.
#jesien to wszak tak piękna i motywująca pora roku (nawet gdy pada) i dlaczego nie mielibyśmy uderzyć w słoneczne nuty? A tak, moi drodzy, lecimy w #reggae z dedykacją dla wszystkich #jesieniarz i tych mniej jesieniarskich.
Postawiłem sobie za cel przygotowanie listy dziesięciu piosenek (nie za dużo, nie za mało, jak kaseta lub płytka CD, dając szansę, że ktoś przynajmniej będzie chciał posłuchać) dostępnych na YT. Nie będzie to piękna, spójna opowieść, to nie będzie playlista, którą można zapuścić od początku do końca i przesłuchać sztuka po sztuce. Bałagan jest celowy.
Gotowi?
Na początek RastamanR i idziemy w piękny, smuteczkowy klimat: kochałem, już nie jesteśmy razem i tak sobie siedzę sam i czytam Hejto patrząc na opadające liście.
Chwilę później zaczyna padać, a deszczowe dni potęgują nam samotność. Cofamy się kilkadziesiąt lat i oto Sammy Dread - Rainy Days
Ale w sumie... w sumie deszcz jest fajny. Bo czy pada, czy nie pada, #zyciejestdobre a każdy dzień jest piękny. Tropavibes - It's a beautiful day
Jesień to też pora, kiedy trzeba zadbać o swoje rośliny i ogródek przed nadchodzącą zimą. Dlatego też wędrujemy za południową granicę: Cocoman a MessenJah - Zahradnická Píseň
No dobrze, jest sobie ogród, ale taki pusty, brakuje tam na pewno czegoś - polskiej klasyki reggae! Daab - W moim ogrodzie !
Jesień to dobry czas na urlop. Mało turystów, dużo słońca, można uciec na chwilę, nikt tego nie sprawdza. A jeśli słońce i reggae, to lecimy na Jamajkę: Mr Vegas - The voices of sweet Jamaica
Trzymając się słonecznych, pozytywnych klimatów powolutku zmierzamy do zamknięcia naszej wspólnej przygody. Na jakiś czas ten teledysk wyparował z YT, z wielką szkodą dla świata. Piosenka może i ograna, ale teledysk nadal z cyklu #kiedystobylo Bob Marley - Three Little Birds
Trzymajmy się pozytywnych wibracji i słońca, które gdzieś powinno zawsze świecić, jeśli nie na zewnątrz, to wewnątrz: Atomic Spliff - Good Vibes
@WatluszPierwszy byłem na ich koncercie w Pradze i sie zawiodłem. Spektakl, widowisko, profesjonalny event - tak. Na pewno nie koncert punkowy. A kontakt z publicznoscią to juz w ogole zerowy
@FriendGatherArena dlatego nie poszedłem na nich jak miałem okazję ostatnio i nie idę na najbliższy koncert w Warszawie. Byłem 15 lat temu jak jeszcze grali punkowe koncerty w klubach o było rewelacyjnie.
Chyba nikt tu nie wrzucał jeszcze Jazz Sabbath, nie?
Angielskie trio pod wodzą Miltona Keanesa nagrało w 1969 dwa jazzowe albumy, które miały zrewolucjonizować gatunek.
Niestety, w wyniku nieszczęśliwego zbiegu okoliczności ich muzyka została wcześniej wydana przez plagiatorów z Birmingham.
@RIK czy to jest okładka wygenerowana w ai?.. dlaczego nie napiszesz jaką muzykę gracie? teraz nie wiem czy warto czekać. będę czekał, a tu sie okaże że znów jakiś trans
@FriendGatherArena Co gramy? To nie takie proste. Sami nagrywamy i realizujemy te produkcje. Generalnie eksperymentujemy. Utwór został wrzucony do szufladki indiepop. Równie dobrze mógł trafić do szufladki "alternatywna". Jesteśmy coraz bliżej tego co byśmy chcieli zrobić. Pomimo różnic w utworach pewnien wspólny mianownik się zarysowuje. Korzystając z shorta zachęcam do odwiedzenia naszego YT! RK