Zdjęcie w tle

Społeczność

Luźne Rozmowy

385

Posty pod którymi można rozmawiać z innymi Tomkami o wszystkim i o niczym.

Jak myślicie, byłoby zainteresowanie gdybym zaczął pisać kolejne posty #szantanadzis ?


Od pewnego czasu chcę do nich powrócić, ale nie mogę się zmotywować

Przy okazji możecie napisać jaki aspekt świata żeglarskiego i szantowego mógłbym opisać

Zaloguj się aby komentować

Miewacie czasem "robaki uszne"? Chodzi o natrętne melodie, z reguły drażniące i kiczowate, które przez dłuższy czas nie mogą wyjść z głowy.


Jakiś czas temu miałem tak z piosenką Cypisa "Szpilki i drinki". Zainteresowało mnie, kto to ten cały Cypis i co tworzy (oczywiście domyślałem się, że coś głupiego i śmieszkowego), bo ostatnio było o nim jakoś głośno, a ta piosenka pojawiła mi się wśród linków na YouTube. Piosenka debilna, teledysk jeszcze debilniejszy, ale weszła mi ta melodia do głowy niczym schłodzona wódka do gardła i nie mogłem się przez kilka dni uwolnić. Napisałem nawet o tym w jednym z komentarzy na Hejto.


Zaś w ostatni weekend zaintersowałem się serialami z pierwszej połowy lat 1990. i poszperałem trochę w Sieci na ten temat. Obejrzałem odcinek teleturnieju "Czar par". Na końcu odcinka wszyscy uczestnicy śpiewali piosenkę ze słowami "Sukces nie jest senną marą" i teraz ta piosenka mnie prześladuje; czasem ją sobie półświadomie nucę.


Nie ma chyba jednak bardziej irytującej piosenki niż utwór Kasi Klich pt. "Lepszy model". Jak byłem w liceum, pojechaliśmy całą klasą na wycieczkę do Szczecina, chyba do teatru. Mieliśmy trochę czasu wolnego, więc szwendaliśmy się po centrum miasta, robiliśmy zakupy itp. W jednym z miejsc, gdzie się zatrzymaliśmy, leciała z głośników właśnie piosenka "Lepszy model". Potem, aż do końca wycieczki, co chwilę ktoś podśpiewywał: "Znów się zepsuuuuuułeś i wiem, co zrooobięęę..."


Mam takie dwa pytanka:

  1. Z jakimi "robakami usznymi" macie osobiste doświadczenia?

  2. Co sądzicie o piosence Kasi Klich "Lepszy model"? Bo dla mnie to chyba najbardziej drażniąca, wręcz k*rewsko wkurzająca piosenka, jaką kiedykolwiek słyszałem. W dodatku z obrzydliwie seksistowskim tekstem, gdzie mężczyzna jest traktowany przedmiotowo, jak stary grat, którego w każdej chwili można się pozbyć. Wyobrażacie sobie, jaki byłby skowyt feministek, gdyby role w piosence były odwrócone i to facet śpiewał: "Znów się zepsułaś... zamienię ciebie na lepszy model"?


Jak ktoś nie zna tej piosenki, to podaję link, ale ostrzegam, że jest mega wkurzająca (i niestety często zostaje na dłużej w głowie):

https://www.youtube.com/watch?v=K-O2UH-vjC8

Zaloguj się aby komentować

Też zdarza wam się wejść na otomoto albo olx i przeglądać samochody za milion złotych, mimo że:

  • nie szukacie samochodu do kupienia

  • nigdy nie będzie was na nie stać?


Może tylko ja tak mam?

Zaloguj się aby komentować

Czy jakiś smak lub aromat jest dla Was jednocześnie pociągający i odpychający?


Jadłem niedawno ser z truflami i naszła mnie taka myśl, że sam nie wiem, czy te trufle lubię czy nie. Ich aromat jest dla mnie - jakkolwiek dziwnie to zabrzmi - jednocześnie przyjemny i obrzydliwy. Jadłem już inne smakołyki z truflami (np. chipsy i frytki) i efekt był ten sam. Nie byłem w stanie powiedzieć, czy mi smakowało, ale nie dlatego, że wypadało średnio, ale że jednocześnie występowały obydwie skrajności. Podsumowując, bardzo dziwne uczucie.


Też tak kiedyś mieliście? Jeśli tak, to jakie smaki i aromaty tak na Was działąją?

Zaloguj się aby komentować

Słuchajcie kochani, właśnie robię riszercz o tym jak wprowadza się nowe słowa do użycia. Chyba nie mogę napisać petycji do żadnej rady językoznawców, trzeba promować naturalnie użycie wyrazu - "Wyrazy bowiem pojawiają się w języku spontanicznie, są „wprowadzane” przez użytkowników, a o tym, czy się przyjmą, także decydują właśnie użytkownicy. "


Lagun ma już taką popularność że chyba każdy o nim słyszał, teraz wystarczy zamienić śmieszki z newsów na stosowanie w życiu codziennym.


https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/Kto-wymysla-nowe-wyrazy;1858.html

https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/Wprowadzanie-nowych-slow-uchodzca;17647.html

Zaloguj się aby komentować

Słuchajcie kochani, wpadłem na genialny pomysł. Pewnie słyszeliście o niedawnej akcji z pomyleniem francuskiego rogalika z bestią i nazwaniem go lagunem.


Myślę że sporo Polaków ma problemy ze słowem Croissant, nie wiadomo jak to wymówić. Skoro nie mamy polskiego odpowiednika, lagun jest idealnym kandydatem, słowo jest ładne, każdy będzie wiedział jak je wymówić, nie będziemy musieli używać zapożyczenia tylko polskiego słowa.


Powinniśmy nieironicznie zacząć używać słowa lagun, dlatego zwracam się do was z prośbą o rozprzestrzenianie go.


W czasie pisania postu wpadłem na to że pewnie ktoś już o tym pomyślał, ale na pewno nie było na hejto, więc nie szkodzi. Co sądzicie o pomyśle - zapraszam do dyskusji.

Zaloguj się aby komentować

Właśnie popijam sobie piwko bezalkoholowe i w związku z tym postanowiłem zadać pytanie: lubicie piwo 0%? Bo ja tak. Zupełnie nieironicznie. Smakuje mi bardziej niż z alkoholem.


Ogólnie pijam mało alkoholu i tylko w towarzystwie. Ale jak już, to wolę się napić whisky lub wódki, a nawet jakiegoś likieru czy nalewki. Zaś w przypadku piwa, jak mogę wybrać, sięgam po 0%.


Podobno sprzedaż piwa alkoholowego w ostatnich latach poszła w Polsce ostro do góry, dlatego jestem ciekawy, jak to w praktyce wygląda.

@Bipalium_kewense piwo 0% jest bardzo fajne, np ciemne cytrynowe jest pycha. Ale ja to głownie wino (własnej roboty) bo nic innego mi już nie smakuje.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Najlepsze w internecie i portalach w stylu np. hejto jest to, że każdy może napisać swoje przemyślenia z głowy (czyli z niczego) i ludzie prawdopodobnie to przeczytają. Gdyby jakiś wariat na ulicy zaczął ci coś opowiadać podczas twojej wyprawy do sklepu po bułki, prawdopodobnie byś go nie słuchał(a) i oddalił(a) byś się w swoją stronę. Inny przykład, nie czytał(a)byś książki napisanej przez nikomu nieznanego autora, o temacie który cię kompletnie nie interesuje, prawda?


A w internecie - właśnie w tym momencie czytasz mój wpis, który nie ma żadnego morału ani konkluzji i tylko zmarnowałem ci minutę życia... Ciekawe prawda?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kochani, witajcie w nowych codziennych rozmowach (oczywiście nie są tak naprawdę codzienne)


Jako że widziałem wczoraj sporo postów nowych osób, zadam pytanie: skąd dowiedziałeś/aś się o hejto?

Oprócz tego, oczywiście drugie pytanie brzmi, jak się macie w ten piękny dzień?

Zaloguj się aby komentować

Kochani, rozpoczynam kolejne #codziennerozmowy


Można wnikliwie zauważyć że nie było ich od trzech dni, zatem nie są one codzienne (szok). Jednak dochodzę do fundamentalnej konkluzji iż pod jednym postem można pisać kilka dni, nie ma więc sensu spamić wpisami


Pozwolę sobie zadać pytanie: Czy przydarzyło wam się ostatnio coś niespodziewanego?

Drugie pytanie oczywiście brzmi: jak się macie w ten piękny (lub brzydki) dzień?

@Admiral w miarę lajtowo, dziabnął mnie w nadgarstek, samo ugryzienie nie było jakieś poważne, najgorsze, że ręka opuchnięta lekko jest do tej pory

@lubieplackijohn zapewne w czasach jak jeszcze było więcej piratów niż teraz, piraci tęsknili za stałym lądem, a szczury lądowe marzyły o przygodzie na morzach

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Za inspiracją @lubieplackijohn założyłem nową społeczność - Luźne Rozmowy. Nazwa chyba mówi sama za siebie Zapraszam do pierwszej nitki - co u was dziś słychać Zdjęcie przystojniaka dla przykucia uwagi

df86a315-d997-45dc-af45-fd82027d4209

Swoją drogą zauważyłem po napisaniu komentarza że jego czas opublikowania to "za kilka sekund" czyli dzięki hejto można się poczuć jak podróżnik w czasie xD

@Admiral też to widziałem, powód tego jest taki, że czas ustawiony na serwerze może być inny niż to, co Ty masz ustawione na swoim urządzeniu w momencie dodawania tego wpisu ustawiłem godzinę wstecz na komputerze i proszę jaki efekt - wszędzie czas z przyszłości

d6541b18-3a82-4146-af64-3a144e24a71a

Zaloguj się aby komentować