Sąsiedzi z naszej wschodniej granicy od paru lat mają naprawdę świetne propozycje, często wykorzystujące folkowe elementy.
I tu jest przyjemnie, jest lekko citypopowo i latosiedemdziesiąto. Nie mój klimat, ale doceniam złożoność i artystyczną warstwę, bo wokal i kompozycja jest na poziomie.
I jest dużo blura i jasności. A jak blur i jasność, to...
Zazwyczaj było tak, że wielkopiątkowcy (uczestnicy reprezentujące kraje, które założyły Eurowizję, a które kwalifikują się do finału z automatu) mieli występy dopiero podczas finału. Fajnie, że ich wrzucili do półfinałów.
A Hiszpania nawet przyjemna. Dobry bicik do potupania nóżką w barze plażowym na Ibizie.
Nie, żebym kiedyś była. Ale gdybym stała w kolejce po wodę, to do tego bym tupała.
@Wrzoo To jak ja z żoną. XD Ogólnie od dzieciaka to oglądałem z jakąś tam przerwą, ale parę lat temu się jej przyznałem do tego. Najpierw była sceptyczna, kręciła bekę. Dzisiaj żyje tym miesiąc przed czasem. Stworzyłem potwora. XD
Ktoś już zerkał na finalistów Polskich Preselekcji? W tym roku wydaje mi się, że jesteśmy parę poziomów wyżej, w porównaniu do 2 poprzednich lat. SW@DA + NICZOS i Chrust bardzo gituweczka. Steczkowska też się postarała, ale mnie jej aranżacje nigdy nie przekonują. Trafiłem też na bardzo przyjemny utwór, który niestety nie przeszedł selekcji, a trochę szkoda - Sasi + Miko Blascello - Królowa, oto i on:
@potato_fairy mam nadzieję że Sw@da x Niczos, ale widziałem że w necie Steczkowska ma armię psychofanek które na nią zagłosują bez różnicy co ma konkurencja. Mnie się nie podoba jej piosenka.