@MostlyRenegade taaaa. Chyba w januszexie nie robiłeś
-- Eeej, zrobiłbyś jeszcze x...
-- ale to nie w moich obowiązkach.
-- zrób, szef każe/co ci szkodzi/przecież to jest blisko twoich obowiązków/korona ci z głowy nie spadnie/rozerwiesz się/<milion innych powodów z dupy żeby postawić na swoim>
Człowiek na początku się daje, bo chce mieć robotę, często na poczatku jest dużo fajnych zadań pobocznych. Z czasem przeradza się to w wykorzystywanie i fajne zadania stają się zamiataniem pustyni.
Oficjalnie to ja jestem zatrudniony w sposób mocno kombinowany, na papierze jest jedno (właściwie produkcja i serwis...), robię co innego. Co prawda od grudnia widzę znaczący spadek zadań w kierunku zatrudnienia, ale nie było dotychczas wrzucania na produkcję: nawet słownie.
Jakby co to oczywiście zażądam oficjalnego papieru. Nie zamierzam pisać żadnych durnych papierków, bo moja praca nawet nie jest (była) liniowa i trudno jakkolwiek to liczyć.