Znalazłem taką frytkę. A znaleźć taką frytkę to jak wiadomo co
#mcdonalds #heheszki

Znalazłem taką frytkę. A znaleźć taką frytkę to jak wiadomo co
#mcdonalds #heheszki

@jedzczarnekoty jak przychodzili do nas cyganie to zawsze byli chamscy dla obsługi i chcieli, żeby ich traktować jak króli, wydawali na raz 100 zł na obiad dla dwóch kobiet i trójki dzieci (wtedy to było 10 happy meali), a na końcu zostawiali taki syf, że głowa mała. Rozrzucone frytki i opakowania (na stolikach i podłodze), 4 nadgryzione hamburgery (może pierwszy dziecku nie smakował i chciał zobaczyć, czy kolejne będą lepsze?), keczup wszędzie i często gęsto rozlane napoje.
Przeważnie długo czekali na zamówienie.
@jedzczarnekoty wiesz co, napisałem to bardziej jako żart, bo ich żarcie jest po prostu w opór niezdrowe. Ale jak wiemy, życie pisze najlepsze scenariusze, to załączam autentyczne ostrzeżenie jakie Mac musi pokazywać klientom w Kaliforni.
Tak zupełnie na poważnie - żarcie z Maca sprzyja otyłości oraz zawiera duże ilości przetworzonego mięsa, a to jest albo bezpośrednio karcynogenne, albo sprzyja powstawaniu raka.

@Budo ale duże ilości przetworzonego mięsa, czy mięsa czerwonego w ogóle, albo jedzenie sprzyjające otyłości (pewnie chodzi o tłuszcz czy syrop glukozowo-fruktozowy/cukier) można jeść nie tylko w Macu
Ja tam jestem tylko gościem, nie chcę powiedzieć że kilka razy w roku, bo pewnie kilkanaście, ale od porcji frytek, białej bułki i kotleta drobiowego na jedną wizytę (no i jeszcze ten Drwal słynny bo żona chciała spróbować raz w życiu, choć mówiłem że średni) pewnie nici z raka. A nie pijąc alkoholu to już na pewno wprowadziłem spore zaburzenie w matrixie.
Także, dobrze że promujesz dobre zasady, sam to na co dzień robię. Ale w moim przypadku to Maczek jest na ostatniej liście rzeczy niezdrowych. A temat czerwonego mięsa z ciekawości zgłębię, praktycznie go nie jem ale chciałem trochę wołowiny wprowadzić dla dobra stawów z którymi mam problemy.
@jedzczarnekoty Nie na jedną firmę. Wrzuciłeś zdjęcie z maka. Napisałem o maku. Ta rozmowa nie jest o żadnych innych firmach, więc już nie rozcieńczaj
Jak nie stołujesz się tam regularnie to dobrze. Ja jestem przerażony ludźmi, którzy chodzą tam co tydzień i zabierają tam jeszcze swoje dzieciaki.
Czerwone mięso jest ok w rozsądnych ilościach, wysoko przetworzone mięso to gorszy przeciwnik, bo wyższej klasy karcynogen i ciężej się go pozbyć. Kto może się oprzeć jakiejś wiejskiej kiełbasie, albo kabanosom
Zaloguj się aby komentować