Zastanawialiście się kiedyś jak wyewoluowały płuca u ryb lądowych (wliczając nas)? Otóż nie ze skrzel, jakby się mogło wydawać, tylko z przełyku. To właśnie dlatego oddychamy i jemy tą samą rurką i z każdym posiłkiem ryzykujemy, że się udławimy i umrzemy w męczarniach.


Wymiana gazowa może zachodzić w praktycznie każdej mokrej, dobrze ukrwionej, nie chronionej tkance mającej kontakt z powietrzem atmosferycznym. Dlatego nasi, jeszcze całkiem wodni, przodkowie, którzy coraz śmielej zapuszczali się na ląd mogli przedłużyć czas przebywania na powierzchni przez zaczerpywanie powietrza do jelit. U niektórych pojawiła się mutacja, która spowodowała, że na przełyku pojawiła się mała torebka, która okazała się bardzo pomocna. Nie zapychało jej jedzenie i mogła odpowiadać tylko za wymianę gazową. Takie mutanty mogły przebywać na lądzie, albo w bardzo słabo natlenionych wodach znacznie dłużej. Potem ewolucja zrobiła swoje i rozwinęła ten przypadkowo powstały nowy organ by działał coraz lepiej, już jako wyspecjalizowane płuco.


Kolejna ciekawostka jest taka, że ryby które posiadają pęcherz pławny zyskały go, bo ich przodkowie wrócili do wody i nie potrzebowali już płuca do oddychania, ale natura znalazła dla tego organu nową funkcję. Dlatego np. rekiny takiego pęcherza nie mają. Ich ścieżka ewolucji oddzieliła się od naszej dużo wcześniej, zanim zyskaliśmy płuco.


#ewolucja #natura #ciekawostki

Komentarze (17)

@lurker_z_internetu jak przeczytałem pytanie, to już wiedziałem że oglądałeś Hanka xD


ten film to złoto i fenomenalnie porusza temat odnośnie wyzwań ewolucyjnych jakie miały ryby żeby wyjść na ląd.

@Czokowoko o tak, historia skóry jest znacznie ciekawsza. Pomyśleć, że cecha adaptacyjna mikroskopijnej komórki została naturalnie przeskalowana do polepszenia adaptacji całego organizmu.

@lurker_z_internetu Dobra sprawdziłem sobie i generalnie skrzela przekształciły się w elementy głowy, szyi, ucha i gardła. Myślałem że coś ciekawszego z nich wyszło

@sumrzeczny nie jest możliwe by zachowały się skamieliny tak delikatnych tkanek. Jak to było dokładnie nie dowiemy się nigdy.


Bardzo przydatne w szukaniu śladów ewolucji jest przyglądanie się embriogenezie. To jak w zarodku powstają poszczególne organy mówi nam bardzo dużo o przebiegu ewolucji. I płuca wydzielają się u zarodka właśnie z przełyku.


To kiedy organ zaczął się pojawiać można określić patrząc jakie gatunki mają podobny organ (również o podobnej embriogenezie) i kiedy mieliśmy ostatniego przodka. W przypadku płuc musi to być przodek wszystkich ryb kostnych, do których należymy.

Zaloguj się aby komentować