@jxp no wiesz... nie od dziś tak samo wiadomo, że ludzie pod wpływem silnych emocji, jak na przykład stres, niepokój, ale i euforia, czy miłość potrafią totalnie zmienić swoje nawyki żywieniowe, przyzwyczajenia i gusta. Zakochany człowiek będzie jadł mniej i zawsze się mówiło że "ma motyle w brzuchu, zabujał się i nie w głowie mu jedzenie", ale no właśnie... dlaczego? Tak samo ludzie potrafią "zajadać stres" jedząc w sumie nieważne co, ważne żeby, w każdych ilościach, o każdej porze. Kolejny przykład- kobiety w ciąży i słynne zachcianki jedzeniowe. Smak na kwaśne? Lody waniliowe o 2. w nocy? I też zawsze się tak mówiło- no tak jest i już, ale nikt nie zastanawiał dlaczego. Skąd się to bierze. Jakie to ma podłoże. Czy można to zmienić. Paradoksem jest to, że ta w miarę "współczesna" cywilizacja ludzka ma te kilka tysięcy lat, dokonujemy odkryć, obserwujemy wszyscy w coraz większej i mniejszej skali, rozszyfrowujemy kolejne prawa natury, a wciąż na każdym kroku się wykładamy, że nie potrafimy wyjaśnić tak wydawać by się mogło elementarnych, bezpośrednio nas dotykających, rzeczy. Obserwując kosmos potrafimy więcej powiedzieć o tym, co się znajduje "gdzieś tam", niż co jest w głębinach oceanicznych tu na Ziemi.