Zakaz używania telefonów komórkowych w szkołach staje się faktem. Barbara Nowacka podała datę

Ministerstwo Edukacji Narodowej szykuje kolejną zmianę, która dotknie najmłodszych Polaków. Chodzi o dzieci i młodzież, którym zostanie ograniczony dostęp do telefonów komórkowych oraz mediów społecznościowych. Zmiany, jak zapowiedziała Barbara Nowacka wejdą jeszcze w tym roku.


https://www.fxmag.pl

Komentarze (57)

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta legitymowanie się do wejścia na media społecznościowe ? A zakaz komórek to odbieranie dzieciakom możliwości kontaktu z rodzicami.

@sireplama co tak ważnego dziecko ma codziennie do przekazania rodzicowi, czego nie może przekazać np. w domu albo przez nauczyciela/pracownika sekretariatu?


Ja serio pytam. Po prostu abstrakcyjna wydaje mi się rzeczywistość, że przeciętne dziecko miałoby potrzebować telefonu w szkole.

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Mamo, dostałam okresu, wbijesz do e-dzienniczka zwolnienie z wf? Tato, coś zjadłem i od 20 minut nie jestem w stanie zejść z sedesu, nie dojdę do domu, przyjedziesz po mnie proszę? Tomek, zostawiłam na blacie mój zeszyt do matmy, weźmiesz go jak będziesz szedł do szkoły? Zuziu - babcie zabrała karetka, jest źle, za 15 minut będę po ciebie i brata pod szkołą, czekajcie już na mnie! Tato, pan Suminicki pobił się z Maksem i teraz grozi nam, że nie zdamy do następnej klasy, przyjedź szybko! Mamo pan Czajkowski dotykał mnie po ramieniu a potem po pupie, zamknęłam się w toalecie przyjedź proszę...


Albo jakikolwiek inny powód dla którego rodzice kupują dzieciom telefony by mieć z nimi kontakt.

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta @kim_jestesmy_dokad_zmierzamy nie wiem czy jesteście naiwni, czy uparci...


Ja zalet zakazu nie widzę, potencjalne problemy natomiast tak.

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta hahaha Jestem z wykształcenia nauczycielem i pochodzę z rodziny o mocnych korzeniach nauczycielskich. Ale fakt, że oprócz praktyk i zajęć na pedagogice to nie pracowałem w zawodzie.


Pomysły Nowackiej są zwyczajnie głupie. Legitymowanie się przed wejściem na fejsa i utrudnianie komunikacji dzieciom uważam za szczytowo idiotyczne pomysły, dzielnie walczące z problemami, które sami stworzyli.

@sireplama 

Jestem z wykształcenia nauczycielem i pochodzę z rodziny o mocnych korzeniach nauczycielskich.

No i co w związku z tym?

@sireplama

dzielnie walczące z problemami, które sami stworzyli.

Kto stworzył jaki problem? Rząd stworzył social media?


Problemem jest przeniesienie relacji międzyludzkich do internetu, zamiast spotykać się na żywo.

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta @kim_jestesmy_dokad_zmierzamy @sireplama

Nigdy jak chodziłem do szkoły, to nie potrzebowałem się kontaktować z rodzicami.

A ja nie potrzebowałem komunikacji miejskiej czy nawet roweru bo miałem z buta dwie minuty.


co tak ważnego dziecko ma codziennie do przekazania rodzicowi, czego nie może przekazać np. w domu albo przez nauczyciela/pracownika sekretariatu?

Przypadki przemocy, znęcania, a kadra zamiata sprawę pod dywan. To ty w szkole nigdy nie byłeś?


Ponadto artykuł z dupy. Nie precyzuje specjalnie wielu rzeczy.

  • czy to oznacza zakaz wnoszenie telefonu na teren szkoły?

  • czy można mieć wyłączony / wyciszony telefon na sali lekcyjnej?


Artykuł chyba przesadnie dmucha. Przecież od dawna wiadomo, że przecież nie zadzwonię w trakcie lekcji, ale by zakazać możliwość dzwonienia z telefonu na przerwie to jakieś nieporozumienie. O ile tak ma być w ustawie, bo albo to wcale nie jest sprecyzowane, albo fxmag daje ciała w tłumaczeniu.


Zamiast wprowadzić do lekcji jak social media rujnują zdrowie przez krótkie cykle dopaminowe, jak streamerzy są parszywymi kłamcami i jakie taktyki których celem jest wyłącznie zarobek. To nie, kurna, tylko zakazy.

@sireplama no to wyrazy współczucia w takim razie. Przebodźcowane dzieciaki uzależnione od telefonów. Tego nam trzeba. dzieciaki nie potrafią rozsądnie korzystać z telefonów (inny temat, że ich starzy często również tego nie potrafią).


@wielkaberta tak jak wspominałem wcześniej - większość tematów z powodzeniem można załatwić przez wychowawcę lub pracownika sekretariatu. a sam do szkoły dojeżdżałem autobusem zbierającym inne gówniaki po wsiach.

profilaktyka jest spoko. ale nie w momencie, gdy problem już jest i to jest dość duży. teraz trzeba działać.

@sireplama W szkole są nauczyciele, którym się zgłasza te sprawy i oni są odpowiedzialni za komunikację z rodzicem w takich sytuacjach.

@wielkaberta 

Zamiast wprowadzić do lekcji jak social media rujnują zdrowie przez krótkie cykle dopaminowe, jak streamerzy są parszywymi kłamcami i jakie taktyki których celem jest wyłącznie zarobek. To nie, kurna, tylko zakazy.

Żeby coś takiego zrobić, to musisz mieć wykwalifikowana kadrę nauczycielska, a takiej u nas brak.

@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta

Coś niesamowitego. Nauczyciele nie idą z duchem czasu, toteż trzeba aplikować zakazy.

To chociaż zgódźmy się, że ministerstwo po prostu cynicznie wykorzystuje "think of the children".

Nic nowego pod słońcem.

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta @hist4min4 nauczyciele, wychowawcy i dyrektorzy niekoniecznie są w takich przypadkach po stronie dzieci i rodziców, a i dziecko niekoniecznie może chcieć lub mieć odwagę poruszać takie problemy z obcą osobą


PS @BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta czego mi wspolczujesz?

@wielkaberta 

Coś niesamowitego. Nauczyciele nie idą z duchem czasu, toteż trzeba aplikować zakazy.

zabawne, bo dokładnie to samo mówił Krzysztof M. Maj przy okazji któregoś materiału na temat oświaty ogólnie. To i opinię, która z jakiegoś powodu pokrywa się ze zdaniem prowadzących na moich studiach- że dobry nauczyciel/wykładowca potrafi zainteresować ucznia swoim tematem tak, że ten nie będzie w ogóle myślał o tym, żeby patrzeć co 5 minut na zegar, żeby pilnować dzwonka, żeby sięgać po telefon, gapić się za okno i myśleć co w domu na obiad, albo jak się urwać z lekcji. Bo będzie tak wciągnięty w temat. Fun fact- Maj jest doktorem na AGHu, moi wykładowcy na studiach to też byli doktorzy albo profesorowie. I ja to na nieszczęście niektórych potwierdzam- miałem trochę takich nauczycieli, przeważająca większość z nich właśnie z czasów studiów, gdzie jak zaczynali temat i zachęcali do dyskusji, to człowiek żałował, że dzwonek na przerwę się odzywał. No ale cała reszta to była taka właśnie typowa śmietanka intelektualna spod sztandaru "ciszaaaaaaaaaaaa otwórzcie podręczniki na stronie 69, przepiszcie cały rozdział do zeszytu, a w domu zróbcie zadania od 21 do 37 i wkujcie to bo na następnej lekcji będzie z tego kartkówka" i bardzo im ten stan rzeczy pasuje, bo nie muszą robić absolutnie nic.


A oświata pod przewodnictwem tuz intelektu wprowadzających takie posrane pomysły zrobi wszystko, żeby tylko się nie musieć zmienić i dostosowywać do obecnych czasów. Efekt potem jest taki, że z jednej strony demonizuje współczesną technologię i straszy jakimiś boggeymanami, z drugiej buldupi, że telefony złe i zakazać bo jak ktoś śmie śmieć, a z trzeciej wszystko co sama oferuje to cofnięte o kilkaset lat metody nauczania i takież materiały. Oświata poza kilkoma chlubnymi wyjątkami panicznie boi nowej technologii, bo tego nie rozumie, nie chce zrozumieć i się betonuje w przekonaniu, że po co im to. Jak się to kończy to dobitnie pokazała pandemia, jak całe to zapóźnione gremium pierwszy raz dostało do swoich rąk coś bardziej skomplikowanego, jak pilot do telewizora i o ja pierdole jakie to było smutne. No więc wiadomo- Telefony złe! Ugabuga! Zakazać! Zabronić! Karać! I problem rozwiązany- temat znika, nic nie trzeba robić. Prawda? ...PRAWDA??

@NiebieskiSzpadelNihilizmu

zrobi wszystko, żeby tylko się nie musieć zmienić i dostosowywać do obecnych czasów

Ale piękne sedno. W międzyczasie gdzieś w szkołach uczą ludzi korzystać z AED, ale u nas ministerstwo ostrą brzytwą zakazuje telefonów, bo... social media istnieje.

@sireplama 

legitymowanie się do wejścia na media społecznościow

Bo z hejtowiczami to jest tak - jak coś takiego robi KO to wszystko dobrze jest, dobrze robią, dobry przekaz idzie.

Ale jak pisowcy by takie coś chcieli wprowadzić to reżim i zamordyzm I demokracji trzeba bronić xD

Hipokryzja jest tu czasem niesamowita.

Brak tu sensu i logiki również. Ale ważne że są z naszego plemienia, a więc fajrant xD

@sireplama A czy jak bedziesz miec bardzo powazna informacje i zadzwonisz na sekretariat to Ci nie pomogą? Albo wvdrógą stronę. Czy jao dziecko będzie potrzebować pionego kontaktu z rodzicem to w sekretariacie mu nie pomogą?

@sireplama Zalety: dzieci zamiast spędzać czas w tik toku (który ma skonstruowane algorytmy tak by zachęcać do spędzania jak najwięcej czasu przed ekranem) zaczną wchodzić w relacje między sobą.

@cirag i widzisz - szukasz rozwiązania problemu, którego nie było, zanim nie wpadli na te głupie pomysły. Nie powinna istnieć żadna bariera, żadna warunkować, ani żadne etapy pośrednie w możliwości kontaktu dziecka z rodzicem - po to kupują im te telefony w końcu.

@cirag dzieci na przerwach nie wchodzą w relacje ze sobą? Przejdź się na boisko pobliskiej szkoły jak będzie ciepło i sam zobacz.

dwulatkom to daje się też telefon po to


@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy prawo rodzica do bycia ch***wym rodzicem. ¯⁠\⁠_⁠(⁠ツ⁠)⁠_⁠/⁠¯ Może powinno się wydawać licencja na bycie rodzicem, kto wie?


Sam widzisz - zacząć powinniśmy od edukowania pedagogów i rodziców a nie ograniczaniu możliwości kontaktu dzieciom i tworzenia systemów legitymowania się każdej osoby w tym kraju przed wejściem do Internetu.

wymyślasz scenariusz a potem przedstawiasz go jako normę


@hist4min4 wymyślam? Serio naiwny jesteś, jeśli to dla Ciebie niemożliwe do zaistnienia i wymyślone sytuacje.

@sireplama Kontakt z dzieckiem możesz mieć przecież w sytuacjach awaryjnych przez smart zegarek z sim. Nie potrzebujesz do tego komórki.

A sam zakaz na plus wyeliminuje to po primo "tata a Marcin juz ma komórke". Secundo nieodpowiedzialnych rodziców z zerowym zainteresowaniem co ich dzieciaki ogladają na komórce i brakiem jakichkolwiek blokad.

@sireplama 

Jestem z wykształcenia nauczycielem i pochodzę z rodziny o mocnych korzeniach nauczycielskich.


To Ty zaczynaj od tego, że skupienie uczniów na pracy nauczyciela zamiast na scrollowaniu jest Ci nie na rękę xD

skoro rodzic nie potrafi zadbać o swoje dziecko to wtedy wchodzi kapitan państwo. Czy ci się to podoba, czy nie.


@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy zgoda, ale nie sądzę żeby to pasowało do zakazu komórek i ograniczaniu kontaktu

Kontakt z dzieckiem możesz mieć przecież w sytuacjach awaryjnych przez smart zegarek z sim. Nie potrzebujesz do tego komórki.


@Spider Nie każdego stać na takie gadżety. Zresztą to dalej bohaterskie radzenie sobie z problemem, którego nie powinno być.


A sam zakaz na plus wyeliminuje to po primo "tata a Marcin juz ma komórke". Secundo nieodpowiedzialnych rodziców z zerowym zainteresowaniem co ich dzieciaki ogladają na komórce i brakiem jakichkolwiek blokad.


Oczywiście, że nie wyeliminuje - bądźmy poważni.

To Ty zaczynaj od tego, że skupienie uczniów na pracy nauczyciela zamiast na scrollowaniu jest Ci nie na rękę xD


@Panda Jak pisałem - praktyki to były moje ostatnie chwile w zawodzie. A osobiście to nie wiem czy nie jestem za tym, by wszystkie lekcje były nagrywane a stream puszczany live z możliwością obejrzenia przez rodziców

Brawo, stara baba nierozumiejąca nowoczesnego świata ma zawsze jeden i ten sam pomysł na dowolny problem - zakazać, zabronić, zlikwidować. No i jeszcze jako lewicowa kretynka - PODATEK!


A potem wielkie zdziwienie, że dzieciarnia przegląda TikToka potajemnie za garażami oraz jest cyfrowo jednocześnie wykluczona i otępiała od elektronicznych endorfin, dawkowanych skrycie w nadmiarze na zapas, byle szybciej i więcej, wszak zakazany owoc smakuje najlepiej. Po co edukować i pokazywać niebezpieczeństwa, to wymaga jakiegoś nakładu pracy i wysiłku, bez sensu. Zakazać i elo, pora na CS-a.

@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy Mieliście 8 godzin na sen? Szczęściarze! Nas nadzorca kopalni budził batem i wyganiał z szopy już po 3 godzinach nerwowej drzemki, płacono nam zgniłą brukwią i plugawym słowem.

@NiebieskiSzpadelNihilizmu Darowywano wam życie? Wybrańcy losu! Nas wrzucano co tydzień na arenę i nie wypuszczano, dopóki co najmniej troje nie padło, brocząc flakami i krwią na trociny. Czasami kiedy nadzorca nie patrzył, podskubywaliśmy te nieokrwawione trociny, żeby wreszcie zjeść coś kalorycznego.

Dzisiejsze dzieci tego nie zrozumieją.

Wreszcie słuszna inicjatywa.


Zakaz używania telefonów nie tylko jest korzystny bo odbiera możliwość scrollowania tiktoczka przez parę godzin w szkole, ale też uczy planowania i przewidywania - nie będzie złotego koła ratunkowego z telefonem o hajs/przywiezienie czegoś pilnie/podrzucenie gdzieś po szkole itp, więc gówniak musi przewidzieć takie sytuacje i pogadać o tym z rodzicami przed szkołą.


Przy czym przypominam, że w sytuacji naprawdę kryzysowej:

a) ten telefon fizycznie będzie w szkole (zgaduje że będą zbierane przed lekcjami i oddawane po lekcjach) i przecież nauczyciel nie zabroni kontaktu jak ktoś źle się czuje

b) nawet jakby tego telefonu nie było, wychowawczyni ma numery do rodziców i może też zadzwonić w sekundę, także sytuacja i tak jest o niebo lepsza niż 30 lat temu, gdzie zadzwonić po rodziców to była misja bo byli np. w robocie, a komórek nie mieli

Zaloguj się aby komentować