@wielkaberta
Coś niesamowitego. Nauczyciele nie idą z duchem czasu, toteż trzeba aplikować zakazy.
zabawne, bo dokładnie to samo mówił Krzysztof M. Maj przy okazji któregoś materiału na temat oświaty ogólnie. To i opinię, która z jakiegoś powodu pokrywa się ze zdaniem prowadzących na moich studiach- że dobry nauczyciel/wykładowca potrafi zainteresować ucznia swoim tematem tak, że ten nie będzie w ogóle myślał o tym, żeby patrzeć co 5 minut na zegar, żeby pilnować dzwonka, żeby sięgać po telefon, gapić się za okno i myśleć co w domu na obiad, albo jak się urwać z lekcji. Bo będzie tak wciągnięty w temat. Fun fact- Maj jest doktorem na AGHu, moi wykładowcy na studiach to też byli doktorzy albo profesorowie. I ja to na nieszczęście niektórych potwierdzam- miałem trochę takich nauczycieli, przeważająca większość z nich właśnie z czasów studiów, gdzie jak zaczynali temat i zachęcali do dyskusji, to człowiek żałował, że dzwonek na przerwę się odzywał. No ale cała reszta to była taka właśnie typowa śmietanka intelektualna spod sztandaru "ciszaaaaaaaaaaaa otwórzcie podręczniki na stronie 69, przepiszcie cały rozdział do zeszytu, a w domu zróbcie zadania od 21 do 37 i wkujcie to bo na następnej lekcji będzie z tego kartkówka" i bardzo im ten stan rzeczy pasuje, bo nie muszą robić absolutnie nic.
A oświata pod przewodnictwem tuz intelektu wprowadzających takie posrane pomysły zrobi wszystko, żeby tylko się nie musieć zmienić i dostosowywać do obecnych czasów. Efekt potem jest taki, że z jednej strony demonizuje współczesną technologię i straszy jakimiś boggeymanami, z drugiej buldupi, że telefony złe i zakazać bo jak ktoś śmie śmieć, a z trzeciej wszystko co sama oferuje to cofnięte o kilkaset lat metody nauczania i takież materiały. Oświata poza kilkoma chlubnymi wyjątkami panicznie boi nowej technologii, bo tego nie rozumie, nie chce zrozumieć i się betonuje w przekonaniu, że po co im to. Jak się to kończy to dobitnie pokazała pandemia, jak całe to zapóźnione gremium pierwszy raz dostało do swoich rąk coś bardziej skomplikowanego, jak pilot do telewizora i o ja pierdole jakie to było smutne. No więc wiadomo- Telefony złe! Ugabuga! Zakazać! Zabronić! Karać! I problem rozwiązany- temat znika, nic nie trzeba robić. Prawda? ...PRAWDA??