zakaz sprzedaży alko na stacjach nic nie zmieni
#popularnaopinia
czy
#niepopularnaopinia
#ankieta #alkohol
zakaz sprzedaży alko na stacjach nic nie zmieni
#popularnaopinia
czy
#niepopularnaopinia
#ankieta #alkohol
@ErwinoRommelo mam stację pod nosem, na której nie raz byłem wieczorem po browara i ani razu nie widziałem burdy, syfu czy bijatyk.
To może zakazać wracania z buta z knajpy, wszak taki najebany też może zrobić syf i bijatykę? Przecież to absurd.
Generalnie to kolejny przykład, że społeczeństwo (a zwłaszcza świnie przy korycie) nadal tkwi mentalnie w PRLu - wszystko najlepiej rozwiązywać nakazami lub zakazami zamiast np. edukacją. Powstał zakaz handlu w niedzielę i co? I skutkiem tego wzrosła liczba czytelni w kraju - i tu zapewne będzie podobnie, lub też ludzie będą kupować na zapas albo po metach, albo zwiększy się liczba monopolowych 24h bo rynek nie znosi próżni gdy jest popyt. A w takim centrum Berlina brak jest zakazu spożywania alkoholu w miejscach publicznych i jakoś świat się nie wali.
Ja na stację wieczorem już nie chodzę z prostego względu - cena puszki piwa skoczyła z 5 do 9 zł i decyduję portfelem. Ale jeśli kogoś stać i jest w potrzebie nie widzę problemu, jego brocha.
A debilom i pomysłodawcom z ministerstwa zdrowia sugeruję wziąć rozpęd i skoczyć na główkę w kierunku najbliższej ściany i zająć się poważniejszymi sprawami, np. oczekiwaniem na wizytę u specjalisty na NFZ kilka lat, gdyż to jest bardziej szkodliwe dla społeczeństwa.
Tym bardziej, że wzrośnie liczba zatruć metanolem.
Katowice mają prohibicje po 22, i tylko na zawodziu to nie obowiązuje. Jest tam przy okazji nieporównywalnie więcej patologii niż w innych miejscach miasta. Tylko ścisłe centrum miasta jest równie niebezpiecznym miejscem w piątek o 23. Jak dla mnie była to zmiana na plus. Od wprowadzenia prohibicji spokojniej. Mało komu chce sie iść do sąsiedniej dzielnicy, i nie widze ludzi kupujących na zapas. Melin też nie ma, chyba że na wspomnianym zawodziu. Okropne miejsce
Zaloguj się aby komentować