Zajrzał dzisiaj kuzyn do nas i strasznie mnie zazdrość złapała. Pracuje sobie w korpo hybrydowo w warszawie, ma służbowego iphone, koncert Sanah na imprezie firmowej, ma wolne do 8.01.2024 i nie sprawia wrażenia zmęczonego. Studiuje na SGH i jest cały happy.W pracy uczy się więcej niż na studiach i zdobywa doświadczenie, niedługo służbowy samochód dostanie. Ja nie mam takich możliwości jak on a jestem starszy o rok. Jeszcze się śmiał, że może w lutym może mnie jako pracownika polecić bo wtedy się rekrutacje zaczynają i zgarnie prowizje za to #zalesie
Komentarze (42)
@dsol17 traci, bo wtedy nie musi sie starac nic zmienic, latwiej byc idiota co nic nie sprobowal niz srednio bystrym co zfailowal. By sie zdziwil ilu totalnych idiotow ( wlasnie w korpo Xd) zarabia dobre pieniadze, i niestety to wlasnie oni nigdy nie dopuszcza do siebie mysli ze sa idiotami… Ehh takie zycie depresyjnego przegrywa ze jak go zycie przestanie kopac to zamiast wstac i biec to dalej sam siebie kopie.
@dsol17 jest. Ale taki stan depresyjny i wyzej wymienione mechanizmy obronne nie sa latwe do skorygowania, sam mam takich pare ale zmienic cos co zawsze robiles tak sam z siebie nie jest latwo, co na terapie go wyslesz do juleczki alternatywki coby plakal za 300zl /h o tym jakie relacje mial z ojcem? Toz to oskarkowe zachowanie. Lepiej doradzic niech dalej jedzie z kursami i sie skupi na sobie bo takie porownywanie sie do innych tylko powiekszy te kompleksy.
@dsol17 >jakbyś założył, że może nie jesteś ? Co ty tracisz na tym ?
Gdybym tylko myślał pozytywnie byłbym jak Donald Trump on też myślał pozytywnie i mierzył wysoko...
@ErwinoRommelo nie potrafię nic próbować. Spróbowałem siłowni i zawsze wszystko robię źle, opierdlalam się, załapanie podstaw trwa przeciętnej osobie kilkaset godzin i musi się wiecznie dokształcać. Ja mam 50IQ
@Dudleus Ja mam wysokie IQ a na silce tez sam nie ogarnolem, sporty indywidualne ciezko samemu ogarnac pod wzgledem techniki, albo idziesz z kumplem co siedzi w temacie, albo placisz trenerowi zeby ci ustawil program i kazde czwiczenie nakreslil. Ogarnij to i jedziesz z treningiem 3 miesiace, jesli po tym czasie nie bedzisz dalej ogarnial albo nie widzial wynikow to zrobimy zbiorke na hejto i ci ze tego trenera oddamy. Nie mysl odrazu o tym ze nie wiesz ze nie wyjdzie ze ktos sie bedzie smial czy ze jestes taki albo taki, po prostu plan na 3 miechy odchacz jakbys questa robil i potem mysl tym jak wyszlo.
@Dudleus to się ucz i popraw maturę chłopie a nie płaczesz. Sam studia sobie ogarniałem z poślizgiem, bo miałem burdel w życiu jak byłem w twoim wieku.
Zapisz sobie na kartce co musisz poprawić i się zacznij kuć do matury na na wiosnę jak chcesz coś poprawić w swoim życiu. Zaś jak nie to nie. Wóz albo przewóz
@Dudleus Już masz odpowiedź dlaczego on ma takie dobre warunki a Ty nie - masz szansę wejść wyżej po plecach kuzyna, który miał więcej szczęścia niż Ty - ale nie chcesz z tego skorzystać, bo z góry zakładasz, że sobie nie poradzisz. Jak myślisz, czy Twój kuzyn też tak myślał jak aplikował do tej pracy? No raczej nie, bo by wcale tam nie zaaplikował.
@DiscoKhan po 3 latach gdzie miałem więciej matematyki, fizyki i angielskiego a nauczyciele indywidualnie ze mną siedzieli bo sobie nie radzile. Mój najlepszy wynik to był podstawowy angielski 40% . Wszystko muszę poprawić i nie stać mnie na Warszawę.Wtedy byłem na bieżąco a obecnie nic nie pamiętam to z 10 lat zajmie zanim będę miał przyzwoity wynik.
@koniecswiata coś takiego jak szczęście nie istnieje. Gdyby kuzyn nie był leniem to miałby teraz własny biznes i miliony dolarów kapitału. Po prostu poszedł na warsztaty i potem przyjęli go do roboty. Ja nie mam szans dostać się na warsztaty. Jak wysłałem kilkadziesiąt CV to nie miałem żadnej informacji zwrotnej.
@Dudleus ja ci właściwej depresji nie wróżę. Ale jeżeli boisz się zmian pomimo że jak sam przynajesz jesteś w złej sytuacji, nie podoba ci się ona, to nie jest normalne.
Poważnie weź sobie kartkę i tak fizycznie na papierze sobie rozpisz co się nie podoba w twoim życiu. I dopiero po takich konkretach zacznij medytować jak możesz to zmienić. To ci może zająć nawet i tydzień ale miej tą kartkę gdzieś w widocznym miejscu i codziennie nad nią chwilę się zastanów, tak brutalnie szczerze i bez ogródek, czysto oportunistycznie.
Ładnego słowa z psychologii nie pamiętam ale fizyczne ruchy ręką i nietypowość takiego rozwiązania po prostu inaczej na mózg działają w porównaniu do notatek elektronicznych, lepiej się to utrwala.
Albo się pogódź ze swoim stanem albo się przełam. Nie wszystkie zmiany są na lepsze. Co nie oznacza, że nie mogą na lepsze się obrócić jeżeli się uczysz na swoich błędach.
Wesołego nowego roku życzę!
W audycie jak jeszcze studiuje to do służbowego samochodu długa długa droga usłana nadgodzinami i uzeraniem się. Telefon ma ale co z tego jak każdy krok tam śledzi pracodawca. Pracowałem kiedyś w audycie w jednej z dużych firm i wydaje mi się że dla większości to jest robota tymczasowa, mało komu podpasuje na dluzej
Zaloguj się aby komentować