@fisti To ładna przygoda xD Na rowerze jak będziesz odpowiednio jadł, to możesz bez wyrypy jechać i 3 doby, a problemem nie będzie brak sił, a brak snu i ból dupy.
Jak zachowasz regularność podaży węgli to nawet nie musi być ich dużo. Mechanizmy są skrajnie banalne i nie trzeba absolutnie nic wymyślać. Przy twoim preferowanym tempie, 100/150kcal co godzinę zarzuć i wystarczy. Ja nie jestem na diecie, więc wrzucam zawsze 200kcal, ale też więcej spalam, bo jednak takie 150km chcę robić w prędkości 24km/h.
Co do mtb, to przejeździłem na nim w poprzednim roku 5000km i gitarka. Jeździ się wolniej, pozycja trochę słaba na długie jazdy, ale da radę. Moim zdaniem twoje 150 na mtb to będzie 200 gravelem, 250 szosówką. Czyli wlecisz już na solidny pułap. Ja na mtb najwięcej zrobiłem bodajże 140km i byłem srogo zmęczony