Zainicjowałem dzisiaj sezon rowerowy, jadąc do barberki. Po 2km zerwałem wentyl. Pierwsza awaria w tym sezonie odbyta.
Już wszystko ogarnięte na jutrzejszą przejażdżkę. Nie dam się sprowokować lenistwu.
Na ten sezon postawiłem sobie za cel przejechanie 150km na raz. Zarazem, będzie to mój życiowy rekord. O ile kolano pozwoli, powinienem podołać.
#rower