Za miesiąc odbędą się Dymarki w Nowej Słupi. Będzie to już 56 (!) edycja tej imprezy. Dla wszystkich zainteresowanych turystyką historyczną czy historią przemysłu. Wszystko w malowniczych okolicznościach Gór Świętokrzyskich. Serdecznie zapraszam w imieniu mojej grupy rekonstrukcji historycznej


#turystyka #swietokrzyskie #archeologia #rekonstrukcjahistoryczna


https://www.youtube.com/watch?v=DEE8p5Brwo4

Komentarze (14)

Jezdzilem regularnie od 2009 ale w ostatnich latach jakosc imprezy szla w dol: wieza zamknieta, pole do rekonstrukcji coraz mniejsze, skala wydarzenia tez bardzo mocno upadla. Juz dawno nie bylo wielkiej bitwy na tym polu z tylu, w zamian urosla tam scena do koncertow discopolo. Z powyzszych powodow rok temu nie bylem.


Czy cos sie poprawilo lub poprawia w ciagu ostatniego i biezacego roku?

@Zyr_of_Setrox W ubiegłym roku było tak, że nie było słychać osób przy mikrofonach podczas rozbijania dymarek, bo scena disco polo potwornie głośno nawalała w tle. Najwyraźniej nie dało się oddzielić państwa od kościoła, bo prośby o przyciszenie muzyki w najważniejszym momencie imprezy były, według słów prowadzącego, regularnie ignorowane.

@Zyr_of_Setrox @Wrzoo nie będę obiektywny bo współtworzę wydarzenie, ale: w tym roku odnowiono chaty i stanowiska rzemieślnicze, w przyszłym zapewne wezmą się za burgę i wały; jeśli chodzi o scenę z dicopolo/szajsmuzyką to organizatorem jest gmina bodajże i niestety muzeum nie ma nic do powiedzenia w tej kwestii- to dwie osobne imprezy. Scena ta znajduje się też poza terenem muzeum (i tuż "za płotem" ŚPN...) Muzeum może tylko prosić- jak widać z niewielkim skutkiem. Z rzeczy które się poprawiły to udało się wywalić cepeliadę z terenu skansenu- wchodząc za bramę mamy pełną imersję, bez stanowisk z watą i januszy z giętą w jednej a browarem w drugiej. W tym roku poza starciem rzymian z barbarzyńcami (50-80 osób, zdecydowanie największe reko antyczne w kraju, grupy z Polski, Czech i Węgier) będą walki gladiatorów, rzemiosło itd.

@QvintvsCornelivsCapriolvs A z tą cepeliadą to potwierdzam i chylę czoła, byłam megapozytywnie zaskoczona tym, że faktycznie było tam sprzedawane tylko rękodzieło i jakieś gastro

Zaloguj się aby komentować