Wychodzisz rano do pracy.

Pomagasz przedszkolakowi się ubrać, idzie wolno, bo to dopiero wtorek, a ona wstała z nadzieją, że to piątek.

Już jesteście po drugiej stronie drzwi wejściowych...

"Tate, kupa"

#dzieci #rodzicielstwo

Komentarze (25)

Mam nadzieje, że ubrałeś dziecko stosownie do warunków pogodowych?

Porządny kombinezon i dwie warstwy pod spodem?

@Byk jest -2. Maks, w co możesz ubrać dziecko, to jakieś cienkie kalesony. Ma mu być chłodno, bo ostatecznie w ciągu dnia wyjdzie i będzie biegać, a wtedy będzie przegrzany.

@Amhon po wyjściu z domu mówiła, że jej zimno w nogi, więc powiedziałem jej, żeby zamieniła się w skaczącą piłkę i zrobi jej się cieplej. Pomogło

@Amhon @yerboholik jaja sobie robiłem, chodziło mi o to, że OP nie dość, że musiał wrócić to jeszcze walczył z ubraniami, aby dziecko rozebrać na czas.

Sam w tym roku młodszą dwa razy póki co w spodnie śnieżne zapakowałem.

@yerboholik ja uczę swojego od jesieni, że ma mieć komin na szyi i jak potrzebuje, to może nawet w samej bluzie biegać. Byle bluza była i szyja z głową zasłonięta.

@yerboholik

Klasyk!


Wracasz.

Czapka.

Kurtka.

Buty.

Spodnie.

Rajstopy.

... "Już mi przeszło...."

....

Rajstopy.

Spodnie.

Buty.

Kurtka.

Buty.

Czapka.


"Idziemy!"


"Tataaa - jednak muszę!

@bartek555 niekoniecznie, moja się po prostu przestawiła od razu po pierwszym użyciu kibelka i wołała jak jej się chciało. Etapu nocnika nie miała wcale.

Zaloguj się aby komentować