Komentarze (17)

To jest bardzo dobra taktyka, wstałem o 5, jest 7 a ja już po spacerze z psem, po śniadaniu i zdążyłem zmarnować kilkadziesiąt minut na pierdoły przed kompem. A większość jeszcze śpi :)

@ZohanTSW Dokładnie tak. Ja już po śniadaniu, porannej porcji newsów. Zaraz się jeszcze trochę poruszam i pójdę na siłkę.

Wadą jest to, że ok 10 będę już głodny a dzisiaj chciałem zjeść sobie Wietnamskie które otwiera się dopiero o 11 ( ͠° ͟ʖ ͡°)

@rith to zrób #codziennepiciu, zapchasz żołądek i może dotrwasz do tej 11 :)

A to wszystko odbywa się kosztem nie marnowania czasu późnym wieczorem kiedy już naprawdę się nic nie chce

Codziennie wstaję o 6, a w wolne bez budzika najpóźniej o 7 - śniadania jem koło 10. Piękne to jest, gdy pies, prysznic i kawa już około 8 30 są zakończone i można spokojnie pograć, poczytać, pojechać na wycieczkę w okolicy.


Ogółem jak jest pogoda na górki to staram się już o 8 być na miejscu i wędrować, lubię to uczucie gdy jestem w domu z powrotem około 15, przed 16 30 - bo zwykle o 16 30 kończę pracę, więc być w domu przed tą godziną, a mieć już za sobą wycieczkę daje mi takie poczucie wolności. Dziwne to, ale gdy mam wolne, a gdzieś do 18 wędruję i jestem w domu późno to czuję się czasem jakbym dopiero z pracy wrócił

@conradowl no, Ty jeszcze masz psa i gdzie łazić. Idealnie tak z rana się wybrać na górki z piesiem, kiedy jeszcze nikogo nie ma

Zaloguj się aby komentować