Wiersz z tramwaju 2


schowałam sobie na później

jeden słoneczny letni dzień

zachowałam go w głowie

tam gdzie trzymam urodziny, koty i nowe książki


i teraz gdy stoję w deszczu na przystanku

mogę go sobie wyciągnąć

ogrzać dłonie

possać trochę, może lekko nadgryźć


i udawać, że to wszystko wokół

mnie nie dotyczy


#wolnewiersze #wierszeztramwaju #zafirewallem

Komentarze (15)

@splash545 no nie ma wlasnie mógłbym trochę oszukać i w pociągu napisać, 4 stacje są, ale tyle czasu ten pociąg jedzie że nie zdążył bym się skupić

Że też sam nie pomyślałem o tym, żeby sobie taki słoneczny dzień schować na później, ech. Czas chyba skończyć z tym YOLO.


Na szczęście, mimo że nie mam czego possać ani lekko nadgryźć, mogę udawać, że mnie to wszystko nie dotyczy pod kołderką. Letnią kołderką, pod którą trochę mi jednak zimno.

Zaloguj się aby komentować