Większość z książek które czytam jest z drugiej ręki - bookcrossing, antykwariaty czy inne olxy i vintedy. Czasem wewnątrz można znaleźć różne artefakty z epoki, prawdziwe kapsuły czasu. Dlatego powołuje do życia tag #znalezionewksiazkach, gdzie będę wrzucał zdjęcia jak coś się trafi. Na dobry początek znalezisko różowej, której raczej nic długo nie przebije. Gumowany nadruk, gruba folia, siermiężne jak PRL :)


#znalezionewksiazkach

1af48054-dccf-401e-a726-32329052a9f5
72dd77cf-35e7-41ca-b26b-1da502fc8f88
trixx.420 userbar

Komentarze (11)

@trixx.420 zazdro, ja trafiłem tylko na dwa fanty.

Pierwszy był włos, spiralny, krótki a gruby popularnie zwany łoniakiem.

Drugi to koza (nie zwierze) sklejała strony.

( ͡° ʖ̯ ͡°)

Prócz tego też w starych książkach znajdowałam jakieś stare paragony, fragmenty dokumentów, notatki, przeróżne rzeczy, najlepsze są te sprzed 50 lub więcej lat, bo też mam trochę takich starych książek Za to między innymi lubię książki z drugiej ręki

@trixx.420 Raz w książce znalazłem chałupniczej roboty kartę do gry. 9 pik.

Mame moja kupiła swego czasu torebkę w lumpeksie. Przynosi do domu, już ma wrzucać do pralki a tu coś grzechocze. Sprawdza kieszenie- nic. Maca, no i coś twardego rzeczywiście czuć. Co się okazało? Pod podszewką były dwie monety. 20 koron szwedzkich. Do dziś nosi je w portfelu na szczęście.

Zaloguj się aby komentować