@LondoMollari @zed123 nie wiem jak na Dreamie to wygląda, ale jeśli chodzi o Embraera to trzeba rozróżnić 2 rzeczy - fizyczne poruszanie powierzchniami sterowymi za pomocą siłowników oraz sterowanie samymi siłownikami. Siłowniki są hydrauliczne (z jednym wyjątkiem), a hydraulika jest ciśnieniowana elektrycznymi pompami. Systemy hydrauliczne są 3 i ogólnie każdy ma znaczenie dla sterowania, ale mogą się zasadniczo zastępować (logiki tego jednak nie ma sensu tu opisywać). System 3 ma jeszcze swój akumulator ciśnienia, który powinien dać jakiś zapas w razie utraty jakiegokolwiek zasilania elektrycznego. Bez silników i bez APU pozostaje RAT. Turbina ta zasili AC Motor-Driven Pump (ACMP 3A), a ta pompa zapewni podstawowe ciśnienie hydrauliczne do ruszania sterami. Przed wejściem do pracy RAT oraz w razie jego awarii, działa ten akumulator ciśnienia na systemie 3. Wydaje mi się też dość mocno, że ACMP 3 da się zasilić dwoma akumulatorami, tj. BAT 1 i BAT 2, które dają prąd stały DC, niemniej da się go przekształcać na prąd przemienny AC za pomocą falowników. Pisałem o wyjątku od siłowników hydraulicznych i takimi są właśnie siłowniki elektro-mechaniczne, które ruszają lotkami.
I teraz trzeba przejść z fizycznego ruszania sterami do sterowania siłownikami. Ogólnie Embraer rzeczywiście ma fly-by-wire, który ze swej natury powoduje brak połączenia wolantu z powierzchnią sterową, ALE nie dotyczy to lotek, które ruszane są za pomocą siłowników nie hydraulicznych, a elektro-mechanicznych. Te siłowniki są połączone z wolantem mechanicznie - linkami i to jest jedyny wyjątek na tym samolocie. Samymi lotkami też da się jakoś ratować. Co więcej, FBW ma własny akumulator elektryczny, który zasila tylko FBW przez 15 minut.
Odpowiadając zatem - stery zasadniczo ruszane są hydraulicznie, a pompy hydrauliczne da się zasilać w prąd na kilka sposobów, nawet jeśli padną silniki i APU, a w razie czego jeszcze jest akumulator hydrauliczny w systemie 3. FBW także da się tak zasilać, ale ma on jeszcze swój własny, dodatkowy akumulator działający przez 15 minut po utracie innego zasilania. Gdy i to zawiedzie - da się ruszać jeszcze lotkami, bo te akurat są połączone z wolantem tradycyjnymi linkami. Żeby je stracić to musiałyby się po prostu urwać.
Nie piszę tu oczywiście o bardziej zaawansowanych powierzchniach sterowych jak klapy, bo te działają na prąd.
Zatem bardzo trudno pozbawić się jakiejkolwiek sterowności, nawet bez silników i bez APU. Taka awaria raczej nigdy się nie zdarzy na Embraerze. Szansa na to praktycznie nie istnieje.
Z ciekawostek - dzisiaj robiłem electrical emergency i wypuszczaliśmy RAT. Strasznie głośne cholerstwo. Naprawdę.