W zeszłym roku wywalono mnie z roboty za wytykanie jednemu zespołowi, że ich nieumiejętnie napisane aplikacje zżerają niesamowite ilości kasy żeby to uruchomić i utrzymać. Oraz że nie da się tego wyskalować. Zwolniono mnie z dnia na dzień, bo okazało się, że w pierwszej kolejności tam grał rolę nepotyzm, a każdy problem można zalać kasą. Przynajmniej wg managera który chronił swojego przyd**a. Zwolniono mnie z tekstem, że "może się czegoś nauczysz".
W nowej robocie trafiłem do projektu, który robi de facto to samo co poprzedni. Jedyna różnica to kompetencje ludzi dookoła. Parę dni temu udało nam się odpalić podobny system jeśli chodzi o skalę przetworzonych zapytań jak mój poprzedni projekt. Tyle że w starej firmie kosztował ok 10000 USD na miesiąc. Nowy, zoptymalizowany, i nie używający pythona system kosztuje 310 USD miesięcznie.
No więc się nauczyłem czegoś! Czego się nauczyłem? Za głupotę i nepotyzm się płaci. A python to wciąż najgorszy możliwy język gdy masz do czynienia z dużą skalą.
#pracbaza #devops