W zeszłą niedzielę, w nocy skręciło mnie z bólu tak, że nie wiedziałem, jak się nazywam. Jakby ktoś wsadził mi w d⁎⁎ę patyk i na wysokości brzucha zaczął go obracać. Ból nie do wytrzymania. Powodem tego był alkohol pity przeze mnie od wielu lat. Od studiów wlewałem w siebie piwo. Praktycznie codziennie. Powiedziałem sobie dość. Po tym tygodniu czuje się dużo lepiej. Wstaję nie zmęczony. Nagle mam na wszystko czas. Nagle siłownia lepiej wchodzi. Nagle przestałem widzieć świat w barwach związanych z chęcią napicia się. Jak mnie napadnie ochota, to wsiadam w samochód i mogę gdzieś jechać. Czasem przychodzą myśli: _aaaaaa napiłbym się zimnego piwa. _Po czym przypominam sobie ból i od razu przechodzi. Musiałem dostać w piz*dę od organizmu, żeby się ogarnąć. I jak sobie pomyślę ile ja hajsu na to gówno traciłem... Kurde, cieszę się, że to zostawiłem. Zrobiłem sobie takie postanowienie, że rozwinę sobie swoje zainteresowania i będę bardziej dbał o siebie, bo mam też dla kogo żyć. #hejtowyznanie #alkohol

Komentarze (28)

@razALgul Ja już od półtora roku praktycznie nie piję i nie czuję z tego powodu żadnych negatywnych skutków, więc się da 😉

@bori raz udało mi się ten szajs odstawić na rok, ale to przez leki, które przyjmowałem. W kolizji z alkoholem mogły doprowadzić nawet do śmierci. Jednak to było wymuszone. Teraz sam doszedłem do takiego wniosku, że moja kolizja z alkoholem, doprowadzi mnie do grobu, więc musi mi się udać.

@razALgul nie chce byś przedwczesnym posłańcem, ale wróć sie tym chwal po kilku miesiącach... jeszcze tydzień nawet nie minął a już odtrąbione zwycięstwo, zmiana nawyków, postanowień, zdrowia i wiary


...póki co jeszcze nic nie zostawiłeś, co nie znaczy że ci ni kibicuję

@razALgul ja nie pije od prawie 7 lat, a piłem przez około 10 (tak piłem, piłem, a nie że piwko wieczorem)

Trzymaj się i szczerze życzę Ci powodzenia

Życie bez alko jest raz, że zdrowsze, a już napewno lepsze

@razALgul Ja piję piwo od kołyski i nie miałem takiego bólu. Czy udało Ci się ustalić racjonalną przyczynę, dlaczego Cię tak bolało?

@Lemon_ oczywiście, ze alkohol podrażnia błony śluzowe układu pokarmowego, odstawienie alk to pierwszy i najbardziej słuszny ruch jaki op mogl zrobić

@Lemon_ wiesz, wydaje mi się, że to po prostu było ogólne zatrucie. Bolał przełyk nerki, nawet w klatce czułem ból... No i flaki...

Wiesz ze ten pierwszy okres jest najłatwiejszy bo organizm zaczyna pracować, za miesiąc minie euforia i wróci chęć napicia się? Samo zaprzestanie picia to połowa sukcesu, teraz musisz sobie poukładać w głowie, bo będą suche kace, wąchania nastrojów i w końcu zaczniesz znowu. Mówię poważnie mordo. Wiem co mówię (nie na swoim przykładzie, ale znam alkoholików....)

@razALgul jak dla mnie to możesz się zachlać, mam cie w dupie, próbuje ci tylko uświadomić że problem jest większy niż ci się wydaje, no ale jak myślisz że tydzień nie pijesz i już jest ok to myśl tak dalej xD Powodzenia

Wszystkim pijacym piwo polecam zrobic sobie badanie o nazwie "Glifosat w moczu" (najlepiej w pakiecie z ocena mikroflory jelitowej). Wyniki moga dac mocno do myslenia.

Zaloguj się aby komentować