w takim razie wskakuj w zaprzęg ziom
#braciapierdolec #urojeniaprawakoidalne #zakopane #bekazgorali

w takim razie wskakuj w zaprzęg ziom
#braciapierdolec #urojeniaprawakoidalne #zakopane #bekazgorali

@festiwal_otwartego_parasola mam ambiwalentne podejście. Z jednej strony możnaby zastąpić te zwierzęta elektrykami, albo wspomaganymi elektrycznie wozami a asfalt jest jednym z najgorszych podłoży po jakim może iść koń (nawet nie chodzi o ciężar).
Z drugiej jednak widzę precedens bo jako jeździec i rekonstruktor konny jest pole do zakazu koni w rekreacji i ogólnie ujętym wykorzystaniu komercyjnym (wyobraźcie sobie bitwę pod Grunwaldem bez koni.)
@Anteczek Z jednej strony tak, a z drugiej zwierzęta zdychają. Jeżeli ktoś świadczy usługi, to jest bardziej narażony na to, że stanie się to podczas pracy czego konsekwencją będzie to, że zrobi się to publiczne.
Jestem w stanie wyobrazić sobie, że podczas inscenizacji koń padnie, albo dojdzie do zderzenia i któryś ulegnie wypadkowi, być może śmiertelnemu.
Zdarzają się przypadki, że konie pokopią się na łące i masz albo truchło, albo drogie leczenie (znam jeden i drugi przypadek).
Rozumiem też, że przy morskim oku jest większy przemiał, ale rozwiązaniem dla mnie jest wypracowanie zasad przy udziale obu stron. Konsensus jest możliwy.
Bo istnienie koni dzisiaj poza naturalnym środowiskiem to tylko ludzka fanaberia (w sumie jak trzymanie jakiegokolwiek zwierzęcia) i ostatecznie zwierzę to jest po to, żeby człowiekowi służyć. Koń w rekreacji, pies czy kot jako towarzysz, a alternatywą jest niestety kiełbasa.
O dobrostan tych zwierząt jeśli już się j je posiada trzeba jednak dbać.
@festiwal_otwartego_parasola ale co on tutaj kontrowersyjnego napisał niby?
Jak konie nie będą na siebie zarabiać to idą na kiełbaski, bo koń pociągowy to się nie za bardzo do czegokolwiek innego nawet nadaje.
Jak ktoś konia zaniedbuje to taką osobę karać a on tutaj piszę o szerszym kontekście całkowitego zakazu.
Gdzie tak swoją drogą dla mnie też jest lekko popieprzone, że zwierzęta mają lepsze warunki pracy niż ludzie czasami i prawa są bardziej restrykcyjne.
Dobrze, że są prawa żeby się nad zwierzętami nie można było znęcać ale niektórym bambinizm wjeżdża za ostro i to zaczyna miejscami przypominać kulty zwierzęce rodem z Indii.
@festiwal_otwartego_parasola nie, nie zrobiłem tego.
Czy ty tutaj porównałeś w ogóle używanie konia pociągowego do przessdnegi jego używania?..
Kto rozmawia w ogóle w taki sposób, brzmisz jakbyś pisał artykuły dla polskich serwisów informacyjnych, szanuj się trochę chłopie.
@m-q no wiem, podobnie z psami na przykład albo kotami. Co to ka do rzeczy. Nie każdy koń zajeżdżany, część jest. To jest pewna różnica, prawda?
@keborgan przecież ja sam ofpiwaidam na chochoła to chyba naturalnym jest odpowiednie w tonie jakim narzuca rozmówca, skąd zdziwienie?
@DiscoKhan
bambinizm wjeżdża za ostro i to zaczyna miejscami przypominać kulty zwierzęce rodem z Indii.
nie, nie zrobiłem tego.
tak, właśnie dokładnie to zrobiłeś.
nikt tu nie jest żadnym bambinistą, mam bekę z ludzi którzy traktują zwierzęta jak dzieci albo przesadnie się nad nimi rozczulają.
ale jeszcze większą bekę mam z nieopodatkowanych biznesów góralskich i fikołów, że to jakaś niezastąpiona tradycja
Ogólnie temat dziwny bo 100 lat temu konie orały pola po 10h na dobe i dawały radę i jeśli było dbane i karmione to żyły normalnie a teraz te same konie są "zajeżdżane na śmierć" ciągnąć bryczkę na kółkach pod górkę i te 8 osób w środku. Ogólnie tematu by pewnie nie było gdyby nie chciwe górale co kupują taniego konia co i tak miał pewnie na kiełbasę iść i ledwo może uciągnąć ta bryczkę i wtedy ludzie szok i oburzenie ale dorodny zdrowy koń to dla niego żądny wysiłek taka przejażdżka tylko wiadomo musi być odpowiednio karmiony i dbany
@ivanar byłeś te 100 lat temu i widziałeś na oczy, czy te konie „dawały radę” czy tylko tak sobie do kiełbasy piszesz?
Tak wogole to pie….sz jak potłuczony. Konie nie zostały stworzone by cokolwiek ciągnąć tak samo jak czowiek by nosić ciężar na garbie. Konie zostały jedynie wykorzystane przez człowieka na przełomach dziejów a w dobie melexów, nie ma żadnego argumentu by „pracowały” jako organiczny ciągnik.
@ivanar koń 100 lat temu nie orał dzień w dzień, były prace które nie wymagały konia, plus chłop szanował konia bo to była droga rzecz, zresztą nawet złote 5 rubli nazywa się "świnkami" właśnie od bycia ekwiwalentem w pieniądzu za jedną świnie, konie u górali pewnie zapierdalają świątek piątek czy niedziela i gdyby nie noc toby naginały 24/7
już pomijając kwestie koni, bo mam to w pompie, to słuchanie śpiewaków i grajków w sprawach innych niż dotyczące śpiewu i grania to patologia zapoczątkowana w drugiej połowie XX wieku i każdy kogo interesuje opinia śpiewaka na tematy nie związane ze śpiewem powinien się dwa razy zastanowić dokąd zmierza jego myślenie
@BajerOp To, że udało nam się wykreować jakiś gatunek, nie zależy, że możemy decydować o jego głównym przeznaczeniu i losach. Co więcej — jesteśmy odpowiedzialni za to, by te istoty wychowywać i pielęgnować, skoro nie umieją żyć same. Za to ciąganie ich do pracy w czasach, gdy jest już to niepotrzebne do naszego przeżycia, uznaję za wyjątkowe draństwo.
to troche bardziej skomplikowane
owszem sa konie pociagowe co lekko dalyby rady ciagac turystow nad morskie oko tylko waza z tone, jedza owsa za dwa konie i tyle samo wody piją no i kosztuja ponad 50k za uzywke
tylko gorale sie zorientowali ze moga kupic uzywke emeryta lekkiego konia co tyle nie zje a po sezonie sprzeda sie do rzezni wiec zaczeli katowac te nieszczesne zwierzeta
stad jest wiekszosc zdjec z wywroconymi końmi
jak ktos zainwestuje te 50k w odpowiedniego konia to bedzie chuchal dmuchal i dbał
A ja właśnie przedwczoraj byłem na morskim oku i konie idąc pod górę rzeczywiście zmęczone, to nie było sytuacji, żeby któryś chciał paść. Ogólnie były w dobrej kondycji i mówię to jako osoba, która kiedyś się końmi zajmowała. Według mnie chyba goralom też nie chodzi o to żeby uśmiercić narzędzie swego zarobku?
Zaloguj się aby komentować