W nienawiści do mleczy zostałem wychowany.

Każdy kto je lubi, to c⁎⁎j jest j⁎⁎⁎ny.


Yo!


#bojowkaogrodnicza #trawa #ogrodnictwo #trawnik #poezja #dzialka

aeef31df-a6f4-4224-81e6-e029d8f7f08e
e29622f1-e683-4e0d-84a4-dc87e4b6d0ae
Opornik userbar

Komentarze (29)

@Opornik na focie masz Mniszka Lekarskiego, a nie Mlecza. Sam robię z nich kremy, co polecam, bo łatwe i fajne. Zwłaszcza w podłączeniu z babką zwyczajną/lancetowatą/krwawnikiem i pokrzywami.

@UmytaPacha baza to wosk pszczeli (kupuje się go w takich kulkach malutkich, które topisz w procesie potem) i olej, w zasadzie dowolny, choć najlepiej nie jakiś śmierdzący, w teorii najlepszy jest z oliwek, ale dla mnie on czasem śmierdzi. Najczęściej używam tego z migdałowca (Almond oil).


Sam proces zależy od tego, czy jestem leniwy, czy nie. Jak nie jestem, to robię wszystko ze świeżych roślin, jak jestem, to suszę je, a potem tworzę proszek malutkim elektrycznym młynkiem do kawy i tak sobie leży w słoiku, aż mnie najdzie ochota na kontynuowanie.


Z mniszka najlepsze są kwiaty, choć liście też ujdą, pokrzywy najlepiej zebrać przed kwitnieniem, babka i/lub krwawnik są dobre cały rok. Wszystko myjemy delikatnie, a potem wrzucamy w proporcjach 1 : 1 : 1 : 1 do garnka w którym mamy olej "na gazie". Z tego co pamiętam musimy je tam mieszać przez około 15-30min ale z zaznaczeniem, że temperatura nie może przekroczyć 60°. W przypadku proszku zostawiam go w oleju, bo nie mam problemów z tym, że krem leczniczy zostawia na skórze drobny proszek roślinny. Normalnie trzeba to odcedzić i taki czysty olej dodać do topionego w innym garnku wosku. Proporcji nie pamiętam, bo już ich miałem dość sporo i każda ma wady i zalety. Konsystencja nigdy nie jest, jak w tym sklepowym, raczej to idzie w stronę "twardy jak kamień".


Po dobrym zmieszaniu można to rozlać do słoiczków (malutkie, jak te na zwykłe kremy, zdjęcie niżej), ja używam ciemnych, bo taki krem nie powinien mieć kontaktu ze światłem. Potem (chyba, bo tu już mi się miesza z innymi rzeczami) twardnieje w lodówce dzień i jest gotowy.


Niektórzy dodają w procesie też olejków eterycznych, ale tu skuteczność jest bardzo ograniczona. Wosk pszczeli ma mocny zapach i trudno się przez niego przebić. Intensywność takiego olejku musiałaby być ogromna. Niby mam sztuczny wosk (białe kulki), ale jeszcze z nim nie eksperymentowałem. Wosk pszczeli sam w sobie ma działanie przeciwzapalne, a sztuczny jest obojętny.


Nie wiem czy to jest zrozumiałe, ale może następnym razem cyknę fotki, jak będę go robił, choć to prywatna zabawa i nie chcę uchodzić za jakiegoś hejtowego Ziębę. Wszystko mam spisane gdzieś w notesie, a tyle jestem w stanie napisać z głowy.

854dfbf2-7445-4a3a-aa24-049f0439b145

@Dziwen i co jeszcze? może mi jeszcze powiesz że sarna to nie jest samica jelenia?


mój świat legł w gruzach!

miłej niedzieli, nie pozdrawiam! zamykam temat, zasilacz z czarnej listy!!11111oneoneone

0e9f1819-645b-490e-8211-80d29b6dab93

@Opornik Ogrodnik ogrodnik tak na mnie wołają ludzie z mego miasta pewnie oni rację mają

Ogrodniczy rap mordo! xD

Yebač łaków co lubią mlecze

( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

@Opornik c⁎⁎j z mleczykiem - przynajmniej wiesz z czym walczysz , ja to dopiero mam jakieś dziwne kurestwo w trawniku... ratunku!

7434fcfd-18f8-4642-9108-9eb5330fb251

Zaloguj się aby komentować