W końcu dostałem decyzję o odszkodowaniu.
Pracownik firmy, która dostarcza internet strącił na mnie kabel/instalację, która o mało nie spowodowała solidnego gonga na motocyklu, a urwany błotnik mało nie trafił mnie w szyję - potłukła ona jednak jego plastiki, których koszt zakupu wyniósł w sumie tak jak napisało PZU - mniej więcej te 1500 złotych). Poza tym sprzęt sprawny.
Jak rozumieć to rozstrzygnięcie (jestem tępakiem)? Zgadzałem się na dobrze wycenioną kwotę strat 1681 złotych i taką też chciałem dostać, a tutaj mowa o potrąceniu pół tysiąca...
#motocykle #ubezpieczenia



