W hotelu w Grecji nad kiblem mamy taką tabliczkę żeby nie wyrzucać papieru toaletowego do muszli. Obok stoi zwykły kosz jak na śmieci otwierany nogą. Nie ukrywam, że wrzucamy normalnie do muszli i spuszczamy wodę. Robimy to na raty w razie czego żeby nie zatykać xD ale totalnie sobie nie wyobrażam zostawić papier z draską w koszu czy też obejrzeć drugiej osoby xD przecież to jest totalnie niehigieniczne i by jebało aż wymienią worek xD zastanawiam się czy oni naprawdę tak srają czy tylko tak powinno być, a nikt się do tego i tak nie stosuje xD tag poprawny xD


#gownowpis

3efdf4be-d1c7-40a5-9832-968ed69f42b4
evilonep userbar

Komentarze (20)

Na Ukrainie jest to samo. Nie rozumiem czemu. Argumentują, że we Lwowie kanalizacja miała za małe przekroje i się zatykała, ale co ma jeden Lwów do całego kraju?

@Nemrod spotkałem się z tym u ludzi z kilku krajów byłego zsrr (Litwa, Łotwa, Azerbejdżan, Mołdawia). absolutnie obrzydliwe.

Pierwszy raz jak usłyszałem, że w niektórych krajach się tak robi, to myślałem że to jakiś troll. A tu się okazuje, że nie. 3. dekada XXI wieku, dalej potrafi być problem na skalę całego kraju z tym, żeby się wysrać jak człowiek. Aż dziw, że skoro papier potrafi zapchać rury, to nie ma nakazu wyjmowania klocka do osobnego kosza. Rosji w tym zestawieniu nie daję, bo oni są gdzieś w sąsiedniej galaktyce jeśli chodzi o te sprawy.

we Lwowie na Ukrainie to samo, ale radziłbym nie wyrzucać. To jest kwestia tego że mają stare, wąskie rury. Przytkasz, pół osiedla spłynie w gównie.


Zresztą co to za zwyczaje jechać za granicę i nie przestrzegać zasad gospodarza?

@argonauta Tylko te "zasady" bywają z dupy, bo tak. Tym Lwowem to się cały były ZSRR tłumaczy. Nawet w całkiem nowych budynkach.

@Nemrod to nie tylko kwestia budynków a całej sieci która pamięta czasy przedwojenne. W stosunkowo nowych miejscach nie trzeba. Np. w Użhorodzie normalnie wrzucasz papier do sracza i nikt o to się nie pulta.


W Polsce możesz wrzucać papier bo całe centra miast były zrównane z ziemią.

Jako, że ja też się spotkałem z tym zakazem, to mój wniosek jest taki - ten zakaz/znak jest po to, żeby ludzie nie mieli dylematu, co można a co nie. Czy papier jest ok? Czy gruby papier jest ok? Czy chusteczki są ok? Czy nawilżane chusteczki są ok?


Tutaj sprawa jest prosta - nic poza "odpadami biologicznymi" ma nie trafiać do toalety. Simple as fuck


Czy zakaz ma sens od strony techniczniej, to cholera wie. Ja się z tym spotkałem w starszym budynku w Atenach, więc możliwe że tak, kanalizacja ma milion lat i nie chcą ryzykować jej naprawy, bo by jeszcze kolejne zabytki odkopali xD


btw. zdziwiłem się @evilonep - nie, papier w koszu nie capi. Tylko przy wyrzucaniu worka możesz poczuć "aromat", a tak to jest git

@evilonep potwierdzam, chodzi o papier. I potwierdzam przedmówców, złamanie zakazu może skutkować zalaniem połowy osiedla. W 2016 byłem w okolicach Salonik na wycieczce studenckiej no i sporo osób olewalo ten zakaz. Po 3 dniach ci ulokowani na parterze i poziomie -1 (dom miał tam wyjście na niżej położony ogród) musieli wiać z pokojów bo zalało ich szambem. Była niezła afera. Moje wspomnienie z wyspy gdzie nagrywali Mamma Mia, to właśnie smród koszy z tymi papierami. Com ciekawe na Krecie już nie widziałem takiego zakazu. Chociaż spaliśmy w hotelu, ale w Chanii czy Heraklionie też tego nie widziałem w knajpach.

@evilonep nie wyobrażasz sobie dopóki nie spróbujesz

Jak jestem w Grecji to się stosuję do tych zakazów i nie jest źle. Papier można spokojnie złożyć tak, żeby nie był brudny na zewnątrz. Czasami już w 3-4 chłopa na urlopach ogarnialiśmy się tak normalnie i nikt nie narzekał, a mieszkanie było sprzątane codziennie, albo co drugi dzień i nigdy nie śmierdziało. Jak spuścić jeden listek w kiblu awaryjnie, to nic się nie stanie pewnie, ale lepiej się stosować i nie przeginać.

@evilonep Może dziwić na początku ale tak jest też w innych miejscach na świecie np. Portugalia. Zawijasz brudny papier w worek i do śmieci. Swoją drogą to powinni zapewniać też worki ale ani na Kos, Zante czy Korfu tego nie widziałam

Kiedyś pracowałam w hostelu, przyjeżdżały tu czasem wycieczki ze wschodu na nocleg. Notorycznie wrzucali ob*rany papier do kosza, mimo informacji, by tego nie robić. Totalnie obrzydliwe to było.

Zaloguj się aby komentować