Komentarze (35)

Polacy mają być tanią siłą roboczą. Jak nie będą to zagraniczne korpo, które są jedynymi płacącymi firmami w Polsce uciekną i Polska gospodarka upadnie. Jest czego się bać

@JakTamCoTam ty nie wiesz jaki jest płacz w moim korpo o podnoszenie pensji minimalnej. Hui, że miliony złotysk samego zysku netto mamy rok w rok, ale nie ma kasy na 100 brutto dla pracownika xD.

Bo pracownik jest traktowany jako koszt. Mimo pięknych słówek serwowanych na wszelkich korpo-spędach, że pracownik jest najważniejszy i tego typu brednie to liczy się tylko rosnący zysk (bo to co było celem na zeszły rok teraz jest już minimum) i to, żeby akcjonariusze byli zadowoleni. Menadżment też trzęsie tyłkami, żeby się cyferki zgadzały bo jak nie to won i następny młody gniewny na jego miejsce.

@KasiaJ zawsze kiedy widzę młodego człowieka którego o coś się poprosi i on najpierw pyta, a co z tego będę miał to wiem że to pokolenie młodych ludzi nie poszło na marne i wyrośnie na ludzi. W końcu ludzie wiedzą na czym polega gra w kapitalizm.

Tacy jak ty mówią tak od kilku lat, a jedyne kto zostaje najczęściej zweryfikowany to Janusze biznesu, którzy muszą zacząć płacić więcej albo przejść na etat do innego asa biznesu, który 20 lat dokłada do interesu xD Zrozum następuje zmiana pokoleniowa. 50-latków, którzy nauczeni byli pracować za pół darmo I płaszczyć się przed takim Traczem, żeby tylko mieć 5 zł/h jest coraz mniej. Zresztą oni już nie pracują za najniższą krajową, tylko za większe pieniądze, bo większość ma już wyrobioną pozycję. A 20-30 latkowie, którzy weszli na rynek mają inną mentalność. Nie płacisz, wymagasz darmowych nadgodzin, to spadaj dziadu, ,idę do konkurencji, która przestrzega podstawowych zasad kodeksu pracy i szacunku do drugiego człowieka. Dzisiaj jest taki wybór firm i korpo, że nawet Ukraińcy olewają największych Januszy biznesu, którzy nadal tkwią mentalnie w 2001 roku, a nie 2023.

@Spider no w chuj mnie zweryfikowało. Przed 30 kupiłem mieszkanie w stolicy bez pomocy rodziców, które spłacę w 3-5 lat. Przestań pierdolić i ludziom skrzydła podcinać xD

Co za pierdolenie xD


Bardzo dobrze, że młodzi zaczynają się szanować zamiast dawać się jebać za parę złotych jak za PRLu.


Jeszcze żeby tylko nie łykali bredni i populizmów typu konfederacja, to może za parę, paręnaście lat ten chlew obsrany gównem jakoś się zmieni.

@Lukato na pewno się zmieniła dynamika na rynku pracy, jak zaczynałem kilkanaście lat temu to nawet w dużych firmach często zatrudniano na umowę-zlecenie przedłużaną z miesiąca na miesiąc. Bez poszanowania podstaw KP. W sumie ten kij miał dwa końce, bo może i nie miałeś wiele praw ale obowiązków też nie - i nawet jak odjebałeś naprawdę gruby przypał to taki janusz-pracodawca nic nie mógł zrobić prócz rozwiązania umowy-zlecenie. Żadnych nagan, żadnych wpisów do akt, nic.


Pamiętam jak kradli dane osobowe z systemów teleinformatycznych albo odjebywali fraudy na prowizjach za sprzedaż, pchając w system cudze zamówienia (tzn przepisywali je na siebie i kończyli - tak że oni prowizje dostawali a nie ten kto odjebał czarną robotę z klientem). Złapani wylatywali natychmiastowo, jak na filmach w USA ich cieć Mietek wyprowadzał z budynku - ale żadnych realnych konsekwencji nie ponosili. No to szli do kolejnej firmy gdzie robili taki sam smród.


Ucywilizowanie rynku pracy i wręczanie zwykłych umów o pracę na czas nieokreślony chroni nie tylko pracownika ale i pracodawcę. Nie będziesz ryzykować swojej przyszłości dla paru stów za opylenie ukradzionych danych osobowych.

Sam fakt, że przy umowie o pracę przychodzi Ci gość, który planuje dłuższą przyszłość z Twoją firmą i chce w niej pracować jest dla przedsiębiorcy korzystny, bo nie musi wdrażać co 2 miesiące tego samego szkolenia i przygotowywać kogoś od zera. Którą kto przychodzi na 2 miesiace i od nowa nie da Ci żadnych zysków, bo po pierwsze nie zdąży się nauczyć, a po drugie będzie miał wywalone mając tak krótkie zatrudnienie na zleceniu.. Dodatkowo jak ktoś chce pracować na stałe, będzie się przykładał dużo bardziej do kwestii takich jak punktualność, sumienność niż np. jakiś studenciak zatrudniony na miesiąc, ktory tylko myśli o wzięciu kasy i uderzeniu w melanż.


Problem jest w tym, że polska myśl biznesowa tego nie ogarnia. Janusz zatrudnia po najniższych kosztach na zleceniu jakiś małolatów, którzy idą na chwilę, żeby mieć się za co bawić i płacze, że nie ma teraz dobrych pracowników. No jak gówno płacisz i gówno oferujesz, to dostajesz gównianych pracowników. Easy


Znam firmy, które ciągną głównie na stażystach z UP, żeby nie płacić, no więc niech nie dziwią się, że taki stażysta za niecałe 1.5 tysiąca, które płaci mu UP ma wyebane.

Abstrahując od tego czy młode pokolenie jest roszczeniowe czy nie jest, to nie wiem co złego jest w tym że ktoś chce dużo zarabiać i mieć dużo wolnego czasu

Ma ktoś linka do tego artykułu? Jak wpisuję tytuł w Google, to pokazuje dużo podobnych artykułów, a tego konkretnego nie.

@KasiaJ i będzie gorzej dla Januszy biznesu bo Zenki 50+ co byli gotowi zaiwaniać 12h z darmowymi nadgodzinami zaczynają znikać z rynku pracy, już tylko co i będą emerytami. Zostaną milenialsi i zoomerzy a ci są już ulepieni z innej gliny

@KasiaJ uwielbiam czytać takie rzeczy :-)

Jestem boomer całą gębą, niedługo 50. I nigdy nie zapierdalałem po 12h. Tylko że moja dotychczasowa kariera zawodowa przebiegała w Niemczech. Zawsze w ścisłym wymiarze godzin, nadgodziny ewentualnie w sobotę i to góra do południa. Urlopu 30 dni.

Cieszę się na to nowe pokolenie, będę mógł w Polsce normalnie pracować.

No pa, ja pracując w Polsce już dobre 20 lat w kilku firmach też nigdy nie zapierdalałem po 12h, zawsze 8h, a jak dłużej to bez gadania płacone nadgodziny. Jasne, że zależy to od firmy, ale też od pracowników. W jednej firmie ludzie siedzieli zawsze dłużej w robocie, bo inni też siedzieli, więc myśleli, że tak trzeba 😁 Ja zawsze 16 i do domu i nigdy z tego powodu nikt z szefostwa nie marudził.

@KasiaJ sorry ale nie zapoznałem się z treścią publikacji usotępnionej. Kto ma z ww. względów powody do niepokoju?

Zaloguj się aby komentować