Usuwanie uszkodzonej platformy bocianiego gniazda i kolejna naprawa zerwanego przewodu. Też w linii nn.

hejto.pl

13.02.2026, piątek, piąteczek, piątunio, godzina prawie 13 bo 12:35 i zgloszenie o zerwanych przewodach w miejscowości X adres Y.

Pierwsza moja myśl "spadło to zasrane bocianie gniazdo i pozrywało w ciul przewodów" no i się nie pomyliłem, że spadło, na szczęście z przewodami się pomyliłem, tylko jeden był zerwany.

Tym razem przewód urwał się na uchwycie pętlicowym przy izolatorze odciągowym, tak więc konieczne było odcięcie fragmentu przewodu i dołączenie nowego dłuższego odcinka, procedurę i jak to wygląda już znacie

Następnie założyłem przewód na izolator i naciągnąłem przewód z odpowiedną siłą by zrównał się z pozostałymi przewodami.1000062419.jpg1000062420.jpg


Teraz montaż uchwytu pętlicowego w odpowiednim miejscu1000062421.jpg1000062422.jpg


Podłączenie nowego mostka odgałęzienia do linii zaciskiem odgałęźnym.1000062423.jpg


No i na deser demontaż uszkodzonej platformy, którą z radoscią cisnąłem o ziemię.1000062424.jpg


No i mamy porządeczek na słupie, można podać napięcie 1000062425.jpg

Dzisiaj szybko i zwięźle

Do następnego napisania na

#pogotowieenergetyczne

#pracbaza #energowiniucho

hejto.pl

Komentarze (23)

@winiucho co potem zrobiliście z platformą od gniazda, bo zakładam, że nie zostawiliście jej pod słupem? W ogóle kto takie platformy montuje i na jakiej podstawie?

@aerthevist zawinęliśmy ten złom do busa. Kto zakłada pytasz.... no to akurat jest łatwe, no przecież my, pracownicy energetyki

Co do decyzji to już inna para butów, wystarczy, że klekot nasra patyki na słup i ktoś to zglosi to już rusza procedura montażu platformy. Na szczęście w połowie przypadków po założeniu platformy klekot nie wraca w to miejsce i po paru latach ściągamy puste platformy by zamontować w kolejnym zgłoszonym miejscu.

@winiucho po kiedy zdejmować skoro wasz wyjazd kosztuje pewnie tyle co platforma, a skoro jeden raz chciał zrobić gniazdko, to drugi też kiedyś będzie chciał

@Zuorion nie widzisz w jakim stanie bylo to gniazdo? zasadniczo zdejmujac gniazdo trzeba zamontowac nowe w tym samym miejscu lub nieopodal wystarczy skarga do ochrony przyrody i @winiucho bedzie zapitalal nastepnego dnia z nowa konstrukcja xD poza tym masz racje - przyleci w to samo miejsce i jesli nie zalozy gniazda na tym slupie to w najblizszej okolicy samo zdjecie gniazda nie przynosi zadnych korzysci

@Zuorion Zauważyłeś, że trzeba jeszcze było naprawić zerwany przewód? Musieliśmy przyjechać i go naprawić, a takiego stracha na wróble się nie zostawia bo potem wydzwaniają z glupimi zgloszeniami, że na słupie jest polamane gniazdo.

@winiucho w sumie to jest dla mnie fascynujące, że jakiś "zaaferowany" wam takie brednie zgłasza i wy musicie jechać i montować to tałatajstwo na słupach. Przecież to nie ma żadnego logicznego uzasadnienia poza tym, że będziecie musieli się z tym potem jebać, utrzymywać to, ściągać, naprawiać i tańczyć koło tego jakby to była część infrastruktury. Niech se klekot zrobi gniazdo na jakimś drzewie, albo mu się tam postawi platformę i tyle, bo jak widzę takie coś jak na zdjęciu to się serio zastanawiam kogo tu pogrzało...

b32c5e70-ebba-4604-ae02-8abce9dd814d

@NiebieskiSzpadelNihilizmu też to tak widzę, lecz debile z ochrony środowiska i całe stado pierdolców z eneły mają się ku sobie w tej materii i obciągają sobie pitolki kiedy tylko bocian nasra na słup

@winiucho ekopierdolec i wszystkie te umocowane gównozespoły od esg i innego modnego chujstwa, ot co. No ale z tym wszystkim jest wszędzie taki sam motyw- ten bambinistyczno-ideologiczny virtue signalling jest bardzo ważny tak długo, aż się tabelka w excelu zgadza. Jak kolor na raporcie zaczyna się zmieniać na czerwono, to wszystkie te ideały są wyjebywane do kosza

@NiebieskiSzpadelNihilizmu 25+ lat etmu była cała akcja z przenoszeniem na słupy, bo Janusze zamiast postawić solidny dach to woleli biadać "ooo, 400kg gniazdo położyło mi dach, oddajcie pieniądze na nowy dach".

Klekoty zyją w symbiozie z rolnictwem, odławiajac gryzonie.

@sebie_juki nooo... spoko W sensie nie że do ciebie coś personalnie, tylko po prostu to wygląda, że janusze pierdoliły żeby pierdolić, bo im się nie podobało, że dach obsrany Jak 400 kilo im rzekomo położyło dach, to wolę nie myśleć jak oni przeżywali zimy. A te +25 lat temu to nie było jak teraz, że nasypało ci przez noc 10 centymetrów, które po 2 dniach już znika, bo temperatura spada max do 0 stopni, tylko było pół metra śniegu albo i więcej. Jak się przeprowadzałem te 20-kilka lat temu z bloku do domu to śniegu sypało tyle, że na ogrodzie było go po pas. I dosypywało od listopada do marca non stop i co dzień-dwa trzeba było odśnieżać dach, nie mówiąc już o odśnieżaniu podjazdu, który z boków miał już kilkumetrowe ściany pod koniec. I teraz weźmy dach 15x15 metrów, nie chce mi się dokładnie liczyć ile ma "typowy", ale na oko tyle to będzie. To jest 225 metrów powierzchni. Jak sobie założymy tylko te żałosne 10cm opadu, to z tego ci się już robi 22,5 kubika samego śniegu. Przy świeżym śniegu masa wynosi jakieś 2,5 tony. W przypadku śniegu mokrego masa rośnie nawet i do 9 ton. A to jest tylko 10 centymetrów śniegu. Wyobraź sobie, że nawet jak odśnieżasz, to jednak nie robisz tego co 5 minut i śnieg się na dachu kumuluje, szczególnie przy ciągłych opadach, nawet niech to będzie do 50 cm- tu już jest od 11,5 do 45 ton. Na dachu. Te 400 kilo przy tym to jest jakiś pomijalny błąd.

@wielkaberta tak, masz dobre wrażenie, ale to już chyba ostatnia była od tego producenta. Teraz są montowane takie, że polkę można na nich tańczyć

Dodaj do tego, ze mozesz to robic tylko poza okresem ochronnym wiec do konca lutego. Zeby bylo zabawnie, to ze wzgledu na temperatury, w moim regionie nie mozemy praktycznie realizowac tego typu prac wiec wiele gniazd bocianich nie zostalo odciazonych na wiosne. Niektore gniazda potrafia wazyc 1,5 tony.

@100mph jeszcze nie macie działu 3 czy 4 osób sprawujących nadzór nad każdą pracą wykonywaną przy bocianich gniazdach? Bo my już mamy taki debilizm.

Zaloguj się aby komentować