@Fly_agaric w UK jak koleś z pracy leżał w szpitalu to robiliśmy zrzutkę i mu normalnie zanieśli hajs do szpitala, bo wiadomo że się mu przyda. no dziwne za pierwszym razem to było, ale taki zwyczaj, jak to powiedziała viserka "to cheer him up". nie pamiętam nawet co mu było, ale jakaś pierdoła.