@npnptcn @ortalionowyNinja no i to wlasciwie nic nie znaczy, bo w spoleczenstwie z jakiegos dziwnego powodu utarlo sie, ze uzaleznienie od nikotyny jest akceptowalne. jak ktos w pracy wychodzi zapalic, to w niektorych zakladach ma nawet specjalnie wydzielone przerwy na stymulowanie swojego uzaleznienia. raz mi babka opowiadala, ze jak jej matke czeka dluzsza przerwa od papierosa, to pali 3 papierosy jeden za drugim, na zapas. robi sie to podczas jazdy samochodem, ale tez w miejscach zakazanych, np. na przystankach. policja tez nie egzekwuje prawa. swoja droga, spojrzcie jak te zwierzeta czesto desperacko probuja dopalic tego papierosa przed wejsciem do autobusu czy tramwaju. produkty sa prawie zawsze rzucane na ziemie, bo chyba ludziom sie wydaje, ze to nie jest smiec. gdyby takie spozywanie alkoholu bylo norma, to juz wiekszosc by powiedziala, ze to kompletna patologia. a co dopiero gdyby ktos wciagal szczura. ale jesli tym narkotykiem jest nikotyna, to nie bylo tematu.
smieszy mnie tez, ze np. zasadzenie baka (co wymusza nasz organizm - niezdrowo jest powstrzymywac pierda) jest uznawane za nietaktowne, ale jesli ktos spali papierosa, nadymi, a pozniej wejdzie gdzies smierdzac tytoniem, to nic wielkiego xd
acha i do wszystkich mowiacych mi "zmien towarzystwo" - to nie jest moje towarzystwo. nikt z moich bliskich nie pali. to jest obraz palaczy i znacznej czesci spoleczenstwa, ktora na to przyzwala.