Komentarze (34)

@kitty95 lubisz życie na krawędzi xD

Nie boisz się, że te gniazdka bez klapki przy samym kranie to takie mało bezpieczne?

@kitty95 no właśnie, 20 cm tylko.

Pamiętam, że jak ja robiłem remont, to szukałem o tym info i zazwyczaj było info o 50-60 cm od zlewozmywaka i bryzgoszczelnych gniazdkach. Na szybko w neta zajrzałem i:

Gniazdka elektryczne w kuchni nie powinny znajdować się w miejscach, gdzie grozi im zalanie wodą. Szczegółowych przepisów, w jakich odległości do źródeł wody powinny być rozmieszczone kontakty w kuchni, nie ma - jednak specjaliści podają, że rozsądne jest umiejscowienie kontaktów min. 60 cm od zlewozmywaka. W celu podwyższenia bezpieczeństwa do kuchni powinno się wybierać również osprzęt bryzgoszczelny, czyli wyposażony w dodatkową klapkę zabezpieczającą.


https://primagran.pl/blog/news/rozmieszczenie-gniazdek-elektrycznych-w-kuchni-gdzie-i-ile-kontaktow-oraz-sposoby-na-ukrycie

@kitty95 ale ja nie mówię o normach itp, tylko o możliwości uniknięcia niebezpieczeństwa niskim kosztem. Te gniazdka to kilka złotych przecież kosztują, a miałem już kilka razy sytuację, że losowa łyżka lub inny kubek dostał woda z kranu rozbryzgując wodę na kilkanaście/kilkadziesiąt cm dookoła zlewu (zwłaszcza, jeśli zlew będzie wypełniony naczyniami).

@damw przecież mają bolce od uziemienia

.

.

.

No chyba że to atrapy jak u mnie, też se dałem gniazdka z bolcem mimo że nie mam przewodu uziemiającego XD


Z resztą nie wydaje mi się żeby coś złego mogło się wydarzyć przy takiej odległości. No chyba że op będzie miał grube zabawy z kranem na dyngusa xD

@ZohanTSW no to bezpiecznik będzie ci wybijać do czasu aż wyschnie. A jeśli to kuchnia, to bardzo duża szansa, że na tym samym obwodzie masz lodówkę (u mnie chyba osobny jest na indukcję + osobny na piekarnik, a reszta gniazdek w kuchni pod jeden bezpiecznik podłączona).


Wiem, że szansa mała, ale nie jest zerowa. A człowiek jak ma pecha, to i w dupie palec złamie

@nbzwdsdzbcps całe życie miałem 1 komorę z ociekaczem z boku i spokojnie wystarczało. Wolę minimalizm, niż kuchnię przemysłową. Tu odważnie poszliśmy w jedną bez ociekacza.

@Marchew de gustibus... Od zmywania jest zmywarka, a do roboty wystarczy. Obiadów dla 10 sztuk nie robię. W ogóle ostatnio się zastanawiam po wuj ludziom wielkie kuchnie po kilkanaście m2. Dom to nie knajpa, ale co kto lubi.

@Opornik nie. Nigdy nie mieliśmy 2-komorowego. U znajomych, co mają, to zazwyczaj jedna komora jest zapchana brudnymi talerzami, mimo zmywarek.

Mam taką baterie, kupiona na szybko jako tymczasowa i jest tak fajna, że zostaje oby jak najdłużej. Kosztowała chyba coś koło 150zł. No bałem się nawet na prowizorkę ale penera daje radę i się polubiliśmy

Zaloguj się aby komentować