Komentarze (31)

@Felonious_Gru @NatenczasWojski @libertarianin ostatnio trafiam na takie przypadki, że ludzie mocno zmęczeni korpo (między innymi IT) rzucają wszystko i zaczynają właśnie taką "prostą" manualną robotę. Słyszałem o przypadkach wśród znajomych, że poszli w pszczelarstwo, mechanikę samochodową, jakieś roboty wykończeniowe mieszkań. Mają po prostu dość zapierdolu i szukają czegoś zupełnie innego - w korpo niby się "głową" pracuje a nie manualnie, więc odskocznią są właśnie takie manualne/craftowe rzeczy

@damw praca fizyczna ma pewien swoj urok, szczegolnie w obecnym swiecie gdy probujemy robic setki rzeczy na raz, mnostwo terminow, problemow, zaleglosci. W prostej pracy fizycznej umysl odpoczywa, jestes tu i teraz, praca powoli ale widocznie idzie do przodu. Jak pojawiaja sie problemy to zwykle jestes w stanie je rozwiazac wizyta w sklepie, a nie miesiacami ustalen i niepewnosci.


Oczywiscie wada jest to ze jest nisko platna wiec trzeba miec kase zeby tak pracowac

@damw to ja. Może nie z prawdziwego korpo ale ostatnie 6 lat w firmach międzynarodowych które próbowały być jak korpo. Teraz w małej firmie produkcyjnej ogarniam magazyn, dostawy, prace na produkcji dla chłopaków i tak se po woli żyję. Poziom stresu i nerwów z krytycznego na naturalny bliski zeru. Poczucie sprawczosci i samoocena z dna na powierzchnię.

jak szef się zaczyna interesować co robię w robocie to się zwalniam. jak jakiś średniego szczebla manager czy inny visor się zaczyna interesować to idę do szefa i mówię że albo ja robie tą robotę, albo niech ten co się wpierdala robi, a jak ja mam robić a ktoś mi się ma wpierdalać to się zwalniam.


robota zawsze zrobiona na tip-top, a to ile fajek wypaliłem, jak długo sram i jakie długie robie przerwy to moja prywatna sprawa. z każdej firmy która tego nie respektuje od razu się zwalniam ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

@voy.Wu - nie wiem czy to heheszki czy nie ale ja nigdy nie ukrywam, że jak mnie ktoś wkurwi w pracy porządnie lub będzie starał się mnie kontrolować to się zwolnię.

Wiadomo nie straszę na prawo i lewo - ale trzeba się szanować i stawiać sprawę jasno - w końcu można zastąpić mnie skończoną liczbą stażystów - więc życzę wtedy powodzenia

@koszotorobur to nie heheszki. jak wiem że robię dobrą robotę i łatwo mnie nie zastąpią, to mam też swoje wymagania xD

jak ktoś ma jakieś uwagi to od razu mu mówię że jak wie lepiej to niech robi za mnie. a jak ktoś z kierownictwa ma jakieś uwagi to biorę prewencyjne 3 dni sicka i jak wracam to już jest tylko dzień dobry, how are you and have a nice day. a jak nie to się zwalniam. to już nie te czasy że w UK Polak się cieszył że ma robotę. to firma się ma cieszyć że mają Polaka w robocie. Polaka nie zastąpi skończona liczba inżynierów, ani tym bardziej Brytyjczyków xD


jeżeli po pracy zdarzy mi się pomyśleć o pracy, to się zwalniam xD

@voy.Wu - mamy podobne podejście

A jak im się wydaje, że mogą mnie łatwo zastąpić to ja wtedy mówię "sprawdzam" - nie będę zakładnikiem w niczyjej firmie - nawet jeśli byłoby to najlepsze korpo na świecie.

Wychodzę z zasady, że dostarczam super robotę i traktuję pracodawcę poważnie i z szacunkiem - więc oczekuję tego samego w zamian.

I nie teoretyzuję tylko, bo zdarzyło mi się rzucić papierami. Źle na tym nie wyszedłem a po mnie z firmy zaraz odeszli moi podwładni.

@dolchus byłem w około 20 miejscach pracy gdzie zwolniłem się od razu, tzn po kilku godzinach, czy dniach. jak coś Ci nie pasuje w pierwszy dzień to nie ma co się łudzić że później będzie inaczej :). ale jak już trafisz na robotę że jest w miarę git to się robi, czasami nawet ze dwa lata.

@Pirazy dwie wiem że upadły po moim odejściu. chociaż niektórzy mówią że to przez kryzys finansowy w 2007, a druga złapała wirusa. reszta pewnie jakoś przędzie

@voy.Wu Zazdroszczę i podziwiam, bo wystarczy mieć małą poduszkę finansową i jakieś kompetencje żeby móc sobie na to pozwolić. A efekt takiego podejścia jest zajebisty - pracujesz tam gdzie ci pasuje a nie tam gdzie musisz, i czujesz się komfortowo. I faktycznie spotkałem już na tyle dużo pracodawców którzy są przyzwyczajeni do tego że pracownicy włażą im w dupe że przestają szanować kogokolwiek a pracownika traktują jak zło konieczne którym można gardzić i wykorzystywać. W każdym razie chapeau bas i popieram.

@dolchus nigdy nie zrozumiem właśnie tego włażenia w dupe xD to jeden z tych soft skills którego nie potrafię. A widziałem już tak skrajne przypadki że dla mnie obrzydliwe. Ja też potrzebuję pieniędzy, ale no nie potrafię dla pieniędzy udawać że kogoś lubię na przykład Ja pracuję, Ty mi płacisz. Nie będziemy się pykać cycami.

Zaloguj się aby komentować