Toyota bije na alarm. Nadchodzi walka o przetrwanie w branży motoryzacyjnej

Największy producent aut świata mówi wprost: obecny model działania już nie wystarczy. Prezes Toyota Motor Corp. ostrzega przez całkowitą zmianą paradygmatu w branży motoryzacyjnej. W tle są ambicje Chin, kwestia oprogramowania i napięcia geopolityczne. Stawką jest przyszłość całego sektora.


Na spotkaniu z dostawcami szef Toyota Motor Corp., Koji Sato, nie pozostawił złudzeń. Biznesmen twierdził, że zarówno jego firma, jak i cała branża automotive są aktualnie w trakcie brutalnej walki o przetrwanie. W jego przemówieniu była mowa o zbliżającej się “ciężkiej bitwie” i konieczności całkowitej zmiany działania w celu zapewnienia przetrwania. Skąd tak gwałtowna ocena sytuacji ze strony Sato? [...]


#wiadomosciswiat #motoryzacja #toyota #rynekmotoryzacyjny #przemysl

Polski Przemysł

Komentarze (9)

Od jakiegoś czasu patrzę na ceny nowych samochodów, później na moją 12-letnią Toyotę, na ceny nowych samochodów i widzę, że moją Toyotą czeka mnie jeszcze sporo kilometrów do zrobienia

Może gdyby nie zakładali że skoro najwięcej kasy wyciągną z serwisów to zrobią pojazdy tak, by się szybciej psuły, to może wtedy troszkę lepiej by się auta sprzedawały...

@MalyDiabel Ale ich nawet naprawiać tak naprawdę nie wolno. Bo wspomniane kwestie oprogramowania - producenci się bronią, że naprawy to ingerencja w software. Tymczasem ten software zbiera o nas dane na potęgę i jeszcze wysyła to przez neta do zbierających. A my sami za to płacimy. Poj€bane to wszystko.

W trzecim akapicie takie zdanie: cyt. "... Prezes mówił o rosnącej presji ze strony chińskich producentów, gwałtownym spadku kosztów produkcji i roli oprogramowania, które stało się sercem współczesnych aut. ...".

I tak teraz siedzę i myślę czy redaktur źle zrozumiał/przetłumaczył, czy on rzeczywiście tak powiedział.

Jeżeli problemem są spadające koszty produkcji, to dlaczego ja nie mam tego samego problemu ze spadającymi cenami aut. Znowu jakieś bym kupił i potrzebuję mieć taki problem.

@wujek_Marek Tłumaczę - otóż w Corolli RM 2026 znajdziesz te same guziki co w Aurisie RM 2016, Aurisie RM 2006, Corolli RM 2001 roku. Wyprodukowanie guzika oraz całej elektroniki jest droższe niż wyprodukowanie jednego tabletu, z którego wszystko jest obsługiwane cyfrowo. Konkurencja produkuje tablety, Toyota dopiero zaczyna robić przyzwoitej jakości ekrany dotykowe. Stąd też ponoszą (a może raczej ponosili do niedawna) większe koszty produkcji niż Chińczycy, którzy potrafią napchać funkcjonalnościami swoje samochody ponosząc tylko część kosztów Toyoty. W efekcie, choć niezawodna, staje się nieatrakcyjna z uwagi na problemy korozyjne, słabe wygłuszenie i stosunkowo wysoką cenę.

Generalnie Toyota zaliczyła jakieś w c⁎⁎j straty i wyjebali poprzedniego prezesa więc następny musi mówić to co mówi.

Cóż, samochody Toyoty są genialne. Dlaczego? Bo jeżdżą, ryzyko usterki jest bardzo niskie a jak już to są to drobnostki typu marnej jakości akumulator 12v lub wymiana pompy wody po 200kkm. Mają przy tym zawyżone ceny, jeśli nie obniżą marż to marnie skończą - w 2025r zaliczyli 10% spadek sprzedaży. W innych markach negocjujesz, dostajesz dobrą cenę a w Toyocie o każde 100zł musisz się bić, mają Cię w d⁎⁎ie

Gdyby cen aut nie zawyżały chore premie, dywidendy i pensje prezesów i innych ceo, auta by się lepiej sprzedawały.

Zaloguj się aby komentować