@Fly_agaric wiesz co zależy- niedawno sobie kupiłem 2 32" Asusy OLEDowe, dokładniej pg32ucdmr, i tam to już jest naprawdę sensownie rozwinięte- czujnik, który przyciemnia po chwili nieaktywności obraz, czujnik, który sprawdza, czy fizycznie siedzisz przed monitorem, a jak od niego odchodzisz to gasi panel, algorytmy wykrywające statyczne elementy obrazu jak wszelkie paski systemowe, ramki okien, te "czarne brzegi" jak np obraz jest zeskalowany do mniejszego formatu itd i ściemniające albo wyłączające tam strefowo obraz, do tego pixel shifting i pixel cleaning, który sugeruje uruchomienie co kilka godzin, albo sam się uruchamia jak monitor przechodzi do standby.
I ja też przez bardzo długi czas myślałem o zmianie monitora, ale z jednej strony chciałem iść w "coś nowego", a nie kolejnego LCDka (czytaj jednak OLED), a z drugiej miałem takie same obawy, że no kurde- oled, oled, wypali się obraz od tego, że od początku trąbili, że OLED to tylko do filmów i gier, ale broń boże jakiejś pracy biurowej czy komputerów i w pizdu pójdzie masa kasy.
... iiii to była prawda. Kiedyś. Przy pierwszych generacjach niektóre panele były tragicznie złe, są na internecie całe porównania jak się potrafiła matryca wypalać do szarego koloru nawet od oglądania stacji newsowych, gdzie wypalały się elementy typu przewijające się paski. Tylko no właśnie- to było- fakt- ale kiedyś. Ot bolączki raczkującej technologii, LCD na początku też nie były takie cudowne. Teraz w teorii też to jest wykonalne, ale jak naprawdę przyjanuszujesz i kupisz jakiegoś starego paździerza, albo celowo wyłączysz wszystkie te mechanizmy ochronne, bo jednak z każdą kolejną generacją paneli sami producenci dodają kolejne opcje i zabezpieczenia, bo raz, że jednak reklamacje spłyną na nich, a i jak panele będą zwyczajnie złe, to opinia się poniesie i zyski polecą. No i przede wszystkim- ja wiem, że to truizm i nudne gadanie, ale trzeba jednak przeczytać tę instrukcję, albo obejrzeć jakiś materiał rzetelnie opisujący to jak działa taki panel, żeby wiedzieć co się z czego bierze i jak go "obsługiwać", żeby nam służył.