Takie krótkie przemyślenie. Z każdym kolejnym "zachlaniem" powrót do normalnego stanu trwa dłuzej. Dalej chodzę struty jak bym co najmniej tydzień walił czystą wódkę. No ale dzisiejszy wieczór już jest lepszy niż wczorajszy bo jakaś chęć obejrzenia filmu chociaż jest. A no i oczywiście pokurwione sny znowu mam i dzisiaj mnie wybudził koszmar, że przyszło do domu wojsko i chcieli mnie i ojca zabrać do okopów xD No i barykadowaliśmy się w chacie a obudziłem się w momencie jak drzwi wyjebali xD #przegryw #alkoholizm #sny
Komentarze (11)
@Sezonowiec Tak oczywiście, doskonale znam trigger. Znaczy myślę, że to się nałożyło, bo po dłuższym czasie trzeźwości czułem jakąś stagnację. No i dawałem z tym sobie rady dosyć spokojnie ale wydarzyła się też taka przykra sytuacja, no problem, który zapiłem. I jak już poleciałem jednego dnia, to drugiego kontynuowałem po czym przestałem. Nie warto było kompletnie, bo problem nadal istnieje i muszę go rozwiązać, za co zabieram się w sumie już jutro i w poniedziałek
@Sezonowiec W sobotę idę na terapię, w sensie to już kolejna wizyta bo chodzę od jakiegoś czasu. Tam przegadam to z psychoterapeutą od uzależnień i podejmę jakieś kroki. No chyba, że mnie w kołchozie przyjmą z powrotem i będę miał zmianę w sobotę to wtedy pierwszy najbliższy termin poproszę by mi terapeuta ustawił
Zaloguj się aby komentować