Tak sobie przed snem przeglądam fejsa i widzę te calkowicie ze mną nie związane profile, które się wyświetlają i inny śćiek, który tam jest. Jedno co zauważyłem, to po (niestety) śmierci Łukasza Litewki można zauważyć jedną rzecz. Wszyscy się łączą. Z każdej strony politycznej, czy to kurwin, czy Nawrocki, pisowcy, katole, lewica i wpisz co chcesz. 99% nie powie o gościu złego słowa. Pomijam komentarze, że to było zaplanowane, bo coś tam i ktoś go celowo killim... to jest poniżej krytyki. Miał gość coś w sobie, że łączył po za podziałami. Tego będzie brakować. Ciekawe, przez ile się to utrzyma...
Ogólnie bardzo mi przykro i to jest, a raczej był człowiek, który mógł pomóc jeszcze wielu. Bardzo szkoda.
#polityka
Komentarze (12)
Polecam profile:Lichockiej czy Polka na Balkanach- granie na grobie tragicznie zmarlego. https://www.facebook.com/share/p/18fDRpTQth/ https://www.facebook.com/share/p/18xpWr9vXn/
Skad mi sie pojawiaja prawackie tresci? Kiedys obejrzalem "tworczosc" ai jakiego( rownie ch⁎⁎⁎we jak wiadomo kto) i teraz fb mi spamije tresciami pisowcow
@razALgul Dawno temu juz pisałam (trochę żartem) o wystawieniu chłopa na kandydata na prezydenta. Widać, że zebrałby głosy z różnych opcji. Chociaż młody chłopak, to nie mielibyśmy się czego powstydzić. To typ człowieka, którego jak przyprowadzisz do domu przedstawić rodzinie, to wszyscy będą zachwyceni - od babć i starych ciotek, wąsatych wujów po twojego młodszego brata. Myślę, że podobny bardzo byłby efekt na wyborach.
@razALgul
po (niestety) śmierci Łukasza Litewki można zauważyć jedną rzecz. Wszyscy się łączą. Z każdej strony politycznej, czy to kurwin, czy Nawrocki, pisowcy, katole, lewica i wpisz co chcesz. 99% nie powie o gościu złego słowa.
bo tak jest zawsze- pokutująca w narodzie mantra "o zmarłym dobrze albo wcale" wypowiadana w jakiejś pompatycznej zadumie, jakby nagle ten jeden temat był najważniejszą rzeczą, od której świat zależy i cyk, łatwe punkty rozpoznawalności na socialach odhaczone.
Zauważ, że dokładnie to samo było przy okazji śmierci papaja i poniekąd przy okazji Smoleńska. I ja nie mówię, żeby się cieszyć z czyjejś śmierci, ale ta zjebana mantra często gęsto po czasie się okazuje być ironiczna, żeby nie określić jej czymś gorszym. Bo tu o zmarłym to dobrze, albo wcale, chlipanie na stypie, rozpamiętywanie jak to Stasiek był dobry chłop, jak to już go wszystkim brakuje, jak to na pewno ponbucek i aniołowie, jak to tyle wniósł w życie innych i tak dalej i tak dalej... bo nikt nie ma jaj powiedzieć głośno na otrzeźwienie wszystkich, że nawijają makaron na uszy i doklejają mu skrzydełka i aureolę, a typ od 20 lat był przemocowym alkoholikiem, ciągle lał żonę i dzieciaki, nie było tygodnia, żeby policja nie była wzywana, raz w szale prawie podpalił sąsiadom dom, a od 10 lat regularnie co pół roku odwalała się szopka z wyprowadzką żony i dzieciaków do teściów, groźbami rozwodu, płaczem o chorobie, wielkimi przeprosinami i obietnicami poprawy. No ale tego nikt głośno nie powie, że w głębi duszy to nawet żonie ulżyło, że Staśka już nie ma, bo Stasiek wreszcie j⁎⁎⁎ął taki crossfit wątroby, że ta stwierdziła, że wychodzi, Bo "nie wypada".
Papaj umarł? Nagle temat kościelnej pedofilii, którą sam tuszował przez dekady, ewakuowania kolegów w sutannach nawet i do innego kraju, czy krojenia ludzi na organy i sprzedawania do burdeli w Ameryce Południowej na chwałę Chrystusa umilkł. Cicho siedź, to wielki człowiek był! Santo k⁎⁎wa subito, pseudokibole kopanego świńskiego pęcherza i napierdalania się maczetami robili łzawe akcje godzenia się, szybko, spieszmy się z tą beatyfikacją, zanim wygrzebią te wszystkie brudy i dowody na to, że nie tylko żadnego cudu nigdy nie zrobił i nie ma podstaw, ale jeszcze aktywnie szkodził swoimi zjebanymi na wskroś konserwatywno-katolskimi poglądami, że np kondomy są złe, więc niech się hiv rozprzestrzenia w najlepsze w krajach trzeciego świata. Ale tego też nikt nie powie, że musi minąć minimum 5 lat od śmierci, no bo to przecież papież Polak!
Kaczyński i reszta polityków zginęła w Smoleńsku? Już pomijam taniec nad jeszcze ciepłymi trupami, który od 16 lat non stop odjebuje jego braciszek na spółę z papieżem tej smoleńskiej religii aka maciarem, ale nagle cicho sza- nic nie można mówić, że to on wymusił na pilotach samobójczą próbę lądowania mimo bardzo wielu informacji, żeby tego nie robić, nic nie można mówić o jego udziale w skokach, tym jakie wały odwalał, z jakim elementem tak się kumplował, jak wyprowadzał z kolegami kasę na zagraniczne konta i do czego się tam dopuszczali, zresztą tylko to ciągnąc za jego prezydentury, bo oj oj- o zmarłych to dobrze albo wcale. A o tragicznie zmarłych to już w ogóle.
I tak od śmierci do śmierci. Możesz być totalnym sk⁎⁎⁎⁎⁎ynem i moralnym dnem, ale w obliczu śmierci pożyteczni potakiwacze i umoralniacze i tak przyprawią ci anielskie skrzydła, wcisną aureolę na głowę i wyślą do bram świętego Piotra, boś nagle święty. A zwykle takie akcje odwalają ludzie, którzy nie zrobili nic, żeby sami z siebie dobrze się zapisać w umysłach innych ludzi, więc kultywują tę tradycję, żeby inni w takim razie tak samo posłusznie potakiwali na ich pogrzebach i stypach. Bo tak wypada.
Od razu mówię, że wiem dość mało w temacie tego gościa, ale obiło mi się o uszy już niejednokrotnie (zanim zginął), że człowiek ten jako parlamentarzysta właściwie nic nie robił, a zajmował się bardziej rozpowszechnianiem zbiórek opatrzonych ckliwymi historiami.
I o ile wykorzystywanie zasięgów do robienia takich rzeczy jest jak najbardziej w porządku, o tyle jeśli koleś był posłem i skupiał się bardziej na tym, niż na swoim urzędzie, to ludzie prędzej go oceniają nie jako polityka, a jako zwykłego działacza społecznego. Ja na pewno nie kojarzę go z jakichś głośnych wystąpień, ataków, czy "orania" kogoś. Biorąc to pod uwagę, wielu ludzi, pomimo odmiennych poglądów nie postrzegało go jako poważnego rywala, bo po prostu nikomu nie załaził za skórę. Jego aktywność była bardzo pojednawcza. Gość z lewicy udostępniający dobrowolne zbiórki dla biednych rodzin nie narazi się na atak nawet ze strony skrajnych prawaków - bo nacjonaliści popierają solidaryzm, a kapitaliści dobrowolne wpłaty.
Ja go tutaj atakować na siłę nie zamierzam, ale o czym pisałem gdzie indziej - człowiek z mandatem posła ma zupełnie inne możliwości i obowiązki niż przeciętny obywatel. Na pewno to, że koleś angażował się w akcje społeczne nie było złe, ale jako poseł nie powinien robić tylko tego. Tak serio, załóżmy, że wszyscy politycy zajmą się działalnością społeczną, udostępnianiem zbiórek i pomocą biednym - to byłoby bardzo miłe z ich strony. Ale ci ludzie są od tego, żeby ustanawiać prawo i nakierowywać państwo na odpowiedni tor, mają przecież do tego potężne narzędzie.
Zaloguj się aby komentować