Tak sobie ogrywam tego nowego Gothica już chwilę i w sumie jest całkiem spoko. Znowu wróciła mi radość z kleptomanii i czucia się jak wymięty roczny drops w kieszeni u pana Wiesia spod monopolowego. Licznik śmierci: 2, ale jedna na własne życzenie, bo myślałem, że ubiję ścierwojada na górce przy moście z połową życia. No i miałem rację, ale udało się przy 2 podejsciu. Save scumming rzondzi.
Na ten moment przywalić się tylko mogę do decyzji autorów w kwestii suwaków graficznych, bo to jest dla mnie niepojęte, żeby w 2026 roku ktoś pomyślał, że bloom i wyostrzenie było na 100%. Wszystko wydawało się na początku w opór sztuczne, ale obniżyłem wartości do minimum, wywaliłem blura przy bieganiu i ta gra wreszcie wygląda (na PS5). Bez tak grubych efektów, które od czasu zrobienia tego screena obniżyłem o dodatkowe kilka % wszystko jest spójniejsze i grywalne.
A i polski głos beziego to tragedia. Z tego, co widzę wrócił ten sam aktor po wielu latach, ale to chyba był zły pomysł. Nie wiem jak fandom przyjąłby zmianę aktora, ale w obecnej wersji to brzmi fatalnie.
W ogóle zachwycam się widokami, bo te kamieniołomy to jakieś arcydzieło. Nie wiem kiedy ostatnio widziałem tak fajny efekt w grach.
Ogrywam na standardowym PS5. Jest ok, choć mam wrażenie, że tu nie ma 60 klatek. Nie wygląda na 30, ale na 60 też nie. Może to kwestia animacji.
W sumie to na gruby plus jest to, że te suwaki graficzne tu w ogóle są na konsoli. Bo normalnie rzadko ma się dostęp do tego typu ustawień.
Obecnie okluzję, poświatę i wyotrzenie mam w okolicy 35%.
#gothic #ps5 #playstation #gry







