Sytuacja z dzisiaj. Stałem w kolejce do kasy, przede mną było jeszcze kilka osób. Starszy pan kupował właśnie chleb, masło i jakąś wędlinę. Kasjerka nabiła mu to wszystko i mówi:


- 17,20 zł.


Pan dość długo odliczał drobne, przeliczał je kilka razy, w końcu pochylił się nad kasjerką i powiedział:


- Jednak będę musiał zostawić to masło...


Na to młoda dziewczyna, na oko jakieś 20 lat, stojąca obok:


- Proszę nie odkładać, ja zapłacę.


Starszy pan spojrzał na nią zaskoczony, oczy mu się lekko zaszkliły.


- Nie wiem jak mam pani dziękować.


- Nie ma o czym mówić, może sama kiedyś będę w podobnej sytuacji.


Kasjerka się uśmiechnęła, ludzie w kolejce nagle przestali się spieszyć. Nikt nic nie powiedział, ale wszyscy poczuli, że byli świadkami czegoś ważnego. Krótką ciszę przerwał starszy pan, który zwrócił się do kasjerki:


- To niech mi pani poda jeszcze setkę Żołądkowej.


#heheszki

Komentarze (11)

Byłem w podobnej sytuacji. Stary dziadzio miał mięso i żwirek dla kota, zabrakło mu niecałe 2zł. Chciałem mu dołożyć ale zostawił mięso a wziął żwirek. Skoro żwirek ważniejszy to nie było tak źle.

Zaloguj się aby komentować