@RogerThat a co ja mam rozpoznawac, wkurwia mnie jak ludzie smiecą na ulicy, przejezdzają na czerwonym swietle albo parkują w niedozwolonych miejscach. wkurwiają mnie blędne cenówki w sklepach. wkurwia mnie tez ludzka głupota i brak szacunku do drugiego człowieka. mam wyrażac emocje za kazdym razem i moze jeszcze im wszystkim zwracac uwagę, to jestem ten przypierdalający się wiecznie do wszystkich i wszystkiego stary dziad.
@FriendGatherArena Tu nie chodzi żeby uderzać do ludzi bezpośrednio i wytykać im błędy. Nie przechodźmy ze skrajności w skrajność gdzie z jednej strony jest kiszenie a z drugiej wybuchanie złością. Tu chodzi tylko o to, żeby z kimś na ten temat porozmawiać. Dać upust emocjom - choćby tu na hejto. Pożalić się komuś, powiedzieć że takie zachowanie się nie podoba - i uzyskać empatię "I know what You feel bro". To właśnie sympatyzowanie idei, czy tego co Cię gniecie sprawia że nie czujesz się że jesteś jedyny w tej złości.
Jeżeli będziesz kisił złość na ludzkość w środeczku, całkiem prawdopodobne że na starość zostaniesz tetrykiem. Nikt nie jest w stanie kisić w sobie nieograniczonej ilości złości - bo ta zaczyna się ulewać. Może się to skończyć tym że będziesz wyżywał się za tych śmiecących/parkujących/głupich na bogu ducha winnych ludziach. Wtedy też będziesz dziadem. Widzisz więc że kiszenie w środeczku, żeby nie być dziadem - może sprawić że na starość staniesz się właśnie takim zgorzkniałym dziadem
Btw. wszystko to co wymieniłeś też mnie wkurwia - hejto jest własnie takim wentylem dzięki któremu nie muszę tego kisić.
@Zjedzon wnioski sa takie, ze placzacy mezczyzna vel cipka ma przejebane zarowno w zyciu prywatnym jak i zawodowym, jak bardzo ktos nie chcialby zaklamywac obecnej rzeczywistosci to na jednostki slabe/okazujace slabosc patrzy sie z pogarda. Moze zmieni sie to za 100 lat. Ale obecnie jak jestes facetem to albo kisisz w sobie albo stajesz sie posmiewiskiem. Sorki. Tak po prostu jest
@Pirazy owszem, obecnie społeczeństwo, jak i znaczna większość populacji są zdrowo popierdolone pod takimi kątami. Ja akurat jestem rocznikiem '04. Zachęcam moich męskich przyjaciół do wyrażania emocji bo po samej sobie wiem, jak kiszenie tego niszczy psychikę. Paradoksalnie ta "normalna" część społeczeństwa robi wszystko, żeby zniszczyć siebie. Ja w tej chwili mam znajomych wyłącznie z autyzmem i ADHD, i praktycznie wszyscy z nich są osobami empatycznymi i naprawdę wrażliwymi. Ci z nich, którzy są chłopakami się nauczyli normalnego wyrażania emocji i nie muszą się wstydzić tego i obawiać się. Nie będę w stanie odpowiedzieć Ci na pytanie, dlaczego młode autystyczne pokolenie jakoś było w stanie się nauczyć tego i stworzyć sobie warunki do tego, a wszystkie mężczyzny starszych roczników się bawią w ukrywanie smutku bo żońcia będzie gardzić. Sorry, ale się oddaliście takiej barbarzyńskiej samiczej dziczy dobrowolnie i, zgaduję, mając świadomość tego (a przynajmniej inteligentne osoby by takie coś postarały się wybadać...). Czyja w takim razie jest to wina? Ja bym powiedziała, że tych mądrych, którzy się ożenili, myśląc kutasem zamiast głową z jakimiś chorymi babami. Ale pocieszę Wasz to nie jest tak, że tylko baby starszych roczników tak mają. Z tego, co mi wiadomo, wśród bab z mojego rocznika i tych okolicznych prawdopodobnie panuje to samo. A skąd to się wzięło? Nie wiem, ale to nie jest w ogóle mój problem ponieważ ja bym tych stworzeń nawet kijem nie dotknęła, a co dopiero jakieś związki z o takim czymś i wtedy zwierzać się ze swoich traum.
@Zjedzon bo zoncia bedzie gardzic? ( ͡° ͜ʖ ͡°) nie lubie siegac do tego typu "argumentow" ale chyba masz zbyt malo lat, zeby wypowiadac sie o przyczynach nieokazywania slabosci przez facetow wychowanych w nieciekawych latach PRLu lub wczesnego kapitalizmu ( ͡° ͜ʖ ͡°) powialo starym dziadem?
Samicza dzicz? Ewidentnie przeceniasz role kobiet w meskim swiecie
@vrkr wiesz co, ja już i tak jestem tak straumatyzowana całością życia, tym jakich mam rodziców i w ogóle, że nie ma naprawdę poza towarzystwem czego zazdrościć... Chociaż z drugiej strony może i Ty się dobrze odnajdziesz w takim towarzystwie roczników '00-'08 gdzie wszyscy są osobami transpłciowymi z neuroatypowościami i innymi diagnozami psychiatrycznymi UwU
A tak ogółem to dopiero od trzech miesięcy mam takie towarzystwo, wcześniej się męczyłam wśród "normalnego" przekroju społeczeństwa, ale te wszystkie niby normalne osoby wcale nie były zdrowe ani w porządku, a na dodatek zawsze się to kończyło tym, że albo byłam odrzucana, albo byłam typowana na ofiarę jakichś skutwysyńskich "dowcipów", albo nękania, albo jakiegoś wykorzystywania. Ta rzekomo "normalna" część społeczeństwa wcale normalna nie jest.
Zaloguj się aby komentować