@Kredafreda : Nie dokonałem takiej decyzji z rodziną,jestem samotnym przegrywem któremu brakło kasy i wrócił do rodzinnego domu.Obecnie próbuję się wyrwać. I pluję sobie w brodę,że nie ogarąłem czegoś,żeby zostać w tym całym Krakówku lata temu.
Podstawowe pytanie: co z pracą dla ciebie i dla twojej żony ?
Drugie pytanie: Co z warunkami dla dzieciaków jak je macie albo będziecie mieć ?
Zawód ma znaczenie. Jeśli potraficie załatwić sobie pracę zdalną na 100% czasu dla was ma to sens,a dla dzieciaków może mieć to sens przejsciowo (większe miasto jednak ma więcej atrakcji i inaczej się w nim żyje niż w małej mieścince albo na wsi, ale no jest nie tylko taniej niż w aglomeracjach - jest też czyściej,no i potencjalnie to natura blisko itp.)
Jeżeli nie potraficie sobie załatwić pracy zdalnej albo w razie jej zmiany nie dostaniecie zdalnej - odradzam. Małe mieścinki to pułapka ponieważ praktycznie niczego w nich nie ma,zwłaszcza perspektyw rozwoju zawodowego albo perspektyw na zmianę pracy.
Poza tym odległość i małe miasto sugeruja mi raczej Świętokrzyskie albo Podkarpacie. No to jeśli tak: Boże miej was w opiece. Tak do końca nie wiem które gorsze,te województwa z Lubelszczyzną do pary to jest taki trójkąt bermudzki...