Spłaciłem kredyt mieszkaniowy, dla niego żyłem, na nim opierałem swoją pracę, ale skończył się. Co teraz? Jak żyć? Odczuwam jakąś pustkę. To chyba nowa forma niewolnictwa. Może by tak wziąć następny by poczuć się lepiej?
#jakzyc
Spłaciłem kredyt mieszkaniowy, dla niego żyłem, na nim opierałem swoją pracę, ale skończył się. Co teraz? Jak żyć? Odczuwam jakąś pustkę. To chyba nowa forma niewolnictwa. Może by tak wziąć następny by poczuć się lepiej?
#jakzyc
@wonsz tez bym zmienił. to niech weźmie 2 kredyty. Gotówkowy niech bierze żeby nam tych aut bank nie wziął
@wonsz Na wypoku kilka lat temu pamietam gosciu robił konkurs na tablicę rejestracyjną do tej Fabii i chyba ramkę z napisałem na dole i to wygrało XD
@MementoMori Jeśli wyrobisz się z kolejnym to bierz i kupuj drugie mieszkanie. Będziesz miał wrażenie, że coś spłacasz, ale wynajmiesz i tak naprawdę będziesz zarabiał
Mam tak samo, ja wybrałem pracę na część etatu. Ale zawsze można znaleźć nowy cel jak samochód, większe mieszkanie/dom, działka, podróze. Można też coś nie namacalnego jak inwestowanie ale z tym jest problem bo nie widać efektów tylko cyferki na kontach i tak nie działa na psychikę.
Jak się jest bezdzietnym singlem minimalistom (jak ja) to może być to poważny problem.
@MementoMori spłaciłem w zeszłym roku, w kolejnym wezmę następny na mieszkanie, w tym roku spłacam auto xD
@MementoMori ani sie nie rucham, ani nie trzeba ze mna chodzic. Pieniadze mi tylko bedziesz wysylal, a ja Ci co miesiac bede przypominac „Mareczku, ale w tym
miesiacu to jeszcze przelewiku nie dostalam, paznokcie nie zrobione, co sie stalo????”. I bedziesz zyl dla tych przelewow na moje paznokcie. Moim zdaniem to calkiem dobry deal
Zaloguj się aby komentować