Spanie spakowane, posprzątane po sobie (tylko luje niemyte zostawiają jakiekolwiek śmieci), wschód słońca na Stożku Wielkim obejrzany.
Przed siebie.
#adelbertwedruje
Dobrze, że zasłoniłem tarpem wejście do tej wiaty bo wiało pieruńsko, a tak śpiwór dał radę a bywało i za ciepło.


