@def Raz poszedłem do wegańskiej cukierni i szczerze to nadawanie tej samej nazwy ciast do wegańskich/wegetariańskich wypieków powinno być regulowane tak samo jak nazywanie margaryny masłem.
Nie dość, że wydałem krocie to jeszcze było kosmicznie niesmaczne.
Te same urojenia, które im mówią, że są 52 płcią licząc od końca muszą im też podpowiadać, że to co jedzą jest smaczne i może nazywać się jak normalna wersja.
Natomiast co do foto. Zamówiłeś gówniane ciasto i popiłeś jeszcze bardziej gównianym napojem. Zrozumiałbym tylko wtedy gdyby rzeczywiście normalnych ciast nie było, ani nic normalnego do picia, a i tak wtedy bym tylko na monstera postawił.