Silnik na nietypowe paliwo. Japończycy pokazali nową technologię

Australijscy inżynierowie Toyoty opracowali prototyp auta dostawczego z wodorowym silnikiem spalinowym. Benzynowa jednostka V6 z Land Cruisera została przystosowana do zasilania sprężonym wodorem.


W Australii inżynierowie Toyoty opracowali prototyp Toyoty Hydrogen HiAce, która jest napędzana silnikiem spalinowym V6 zasilanym wodorem, a moment obrotowy jest przenoszony na tylne koła za pośrednictwem dziesięciobiegowej przekładni automatycznej. To jednostka napędowa, która pochodzi z Land Cruisera 300, a w wodorowej wersji ma moc 163 KM (120 kW) i 354 Nm maksymalnego momentu obrotowego. [...]


#motoryzacja #toyota #prototyp #wodor

Autokult

Komentarze (7)

Właśnie się zawsze zastanawiałem nad silnikiem który po uruchomieniu byłby zdolny dostarczyć dość energii aby rozbić np wodę do wodoru i tlenu i samemu sobie je dostarczyć do komór spalania na bierząco.

@Fox Elektroliza wody jest koszmarnie niewydajnym procesem. Jeśli miałbyś cokolwiek, co daje na tyle dużo energii aby prowadzić elektrolizę wody, lepiej tą energię przekazać bezpośrednio na koła i pominąć etap wodorowy powodujący duże straty energii.


Fundamentalnym problem wodoru jest to, że aby był paliwem odnawialnym, trzeba użyć elektrolizy, i w realnym scenariuszu (elektrolizy zasilanej z sieci elektrycznej) wydajność tego procesu to między 6.8% - 12.5% (czyli taki procent energii z sieci, po zamianie w wodór a następnie zużyciu przez samochód) trafia na koła (źródło: https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0360544222016346 ).


W wypadku klasycznych bateryjnych aut elektrycznych to 77% (źródło: https://www.fueleconomy.gov/feg/evtech.shtml ).


Wodór to moim zdaniem ślepa uliczka.

Mała sprawność jest na razie tej technologii ale wydaje się to dobry kierunek. Chyba dużo lepszy niż akumulatory litowe

Zaloguj się aby komentować