Nie oszukujmy się. W interesie Polski jest to by ta wojna trwała jak najdłużej.
Jakiekolwiek zakończenie tej wojny, choćby korzystne na warunkach UA, spowoduje, że znając bohaterstwo naszych elit politycznych, zostaniemy zaangażowani w gwarancje bezpieczeństwa. Rozejm na warunkach UA oznaczać też będzie wciągnięcie UA do NATO i otwieranie rynku UE na UA, a konsekwencje tego widzą dzisiaj rolnicy i branża transportowa.
Zakończenie na warunkach RUS oznacza natomiast, że UA nie będzie miała perspektyw stabilnego rozwoju gospodarczego i stanie się państwem upadłym bez przyszłości i oferty dla młodych, co w perspektywie czasu oznaczać będzie, że prędzej czy później trafi w RUS strefę wpływów.
Tak czy inaczej, już dzisiaj wiadomo, że będzie dogrywka, w której będziemy brać jeśli warunki rozejmu będą stawiać UA i damy im gwarancję bezpieczeństwa lub powtórzy się scenariusz, w którym będziemy dostarczać im broń jeśli warunki rozejmu będą stawiać RUS przez co UA nie dostanie gwarancji bezpieczeństwa. Jest jeszcze możliwość, że powoli UA zostanie wciągnięta do strefy RUS przez rozgrywki polityczne, podstawionych i sponsorowanych przez Kreml polityków.
Tak czy inaczej scenariusz tragiczny, prawda?
UA przegrają tą wojnę tak czy inaczej, a początek przegranej wojny zaczął się od zjazdu, gdzie Zełeński się na wszystkich obraził. Zachód nie jest głupi i widzi, że obecnie na wojnie zarabiają Oligarchowie. Przymyka jednak na to oko bo tracą na tym głównie państwa przyfrontowe, które dotychczas najmocniej wspierały UA zarówno bezpośrednio bronią i logistyką jak i pośrednio poprzez mobilizowanie innych sojuszników. W chwili obecnej UA może liczyć już tylko na kroplówkę przedłużającą jej gehennę. Europa wizerunkowo nie ponosi za to kosztów, a USA nic w tym nie ma zamiaru zrobić. Może gdyby na wiosnę pojawiły się na UA F16 byłaby jakaś korekta sytuacji ale raczej nie ma co być zbytnio optymistycznym.
Rosja gra na czas, na wybory prezydenckie w RUS i USA. Jeśli wygra Trump to pewnym jest, że UA zmuszona będzie do podpisania niekorzystnego pokoju, a UE, w tym przede wszystkim Europa Wschodnia, zostanie sama z tym problemem. USA będzie przede wszystkim bronić swoich interesów na Pacyfiku. Najwięcej na co będziemy mogli liczyć ze strony USA to to, na co obecnie może od nas i USA liczyć UA. Taka jest smutna rzeczywistość. Żołnierze USA nie będą ginąć za Litwę, Łotwę i Estonię bo to one będą następne w kolejce. To Polacy będą za nie ginąć.