Rosyjski Czerwony Krzyż od dziś rozpocznie dystrybucję pomocy humanitarnej na anektowanym Krymie i w Sewastopolu.
Kilka rejonów na północy Krymu jest pozbawionych prądu od ponad dziewięciu dni
„Wkrótce ludzie będą głodować, już wariujemy! Powiedzcie coś! Ogłoście ewakuację, zróbcie coś! To nie jest życie, to tortura!”
„Fabryki są zamknięte, ludzi jest w dwóch trzecich, zaczęli dostarczać wodę, ale nie ma prądu. Jak będziemy bez niego żyć? Nie wiadomo, kiedy będzie. Wyrzuciliśmy tyle jedzenia, a teraz ceny są kosmiczne i nie ma wyboru; małe sklepiki są zamknięte. Nie ma paliwa. Co dalej? To przerażające”.
„Proszę zorganizować dostawę butli z gazem do wsi Nowouljanowka i Wodopoinoje (rejon czarnomorski)! Jeśli myślicie, że wszyscy tam mają generatory, to się mylicie! Większość z nich to emeryci, jak moi rodzice, i nie stać ich na taki luksus, zwłaszcza przy obecnych cenach gazu. Ludzie nie mają na czym gotować, ani nawet zagotować wody w czajniku! Nikt nie żąda za darmo, ludzie chętnie kupią, ale proszę, przywieźcie trochę.”
Tymczasem Agencja NASA FIRMS ponownie odnotowała pożary na Morzu Azowskim, co może wskazywać na kolejne ataki na tankowce należące do rosyjskiej floty cieni. Pożary odnotowano również na infrastrukturze stacji kolejowej Kaukaz i bazie zbiorników w porcie Kaukaz w Kraju Krasnodarskim, kluczowym węźle logistycznym zapewniającym połączenia z okupowanym Krymem.
Na nagraniu widać jeden z ataków na tankowiec należący do rosyjskiej floty cieni.
#wojna #rosja #ukraina

