Rosyjska propagandystka zginęła po upadku z mostu.

Rosyjska dziennikarka Anna Tyc zginęła podczas pobytu na terytorium Osetii Południowej. Jej ciało zostało odnalezione w górskiej rzece po trzech dniach intensywnych poszukiwań, 35 km od miejsca, gdzie spadła z wiszącego mostu.


Anna Tyc była żoną Jerzego Tyca, Polaka, który po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 r. dołączył do armii Władimira Putina. Jerzy Tyc zginął na froncie ukraińskim we wrześniu 2025 r. Wcześniej zajmował się renowacją pomników żołnierzy radzieckich w Polsce i kierował Stowarzyszeniem Kursk.


#rosja #wojna

Onet

Komentarze (9)

No nie dość, ze koleś padł jako soldat ruskiej zarazy to i ona jeszcze zginęła tragicznie. Dobrych wieści nigdy za wiele 😉

Tyc to był ten c⁎⁎j, co w PRL-owskim mundurze udzielał wywiadów ruskiej propagandzie. Wyjątkowo brzydki chwyt, bo widz mógł sądzić że to współczesny mundur polskiego żołnierza – jest przecież orzełek i ordery, nawet Polak mógłby się pomylić, a cudzoziemiec prawie na pewno takich niuansów nie zna.

Natomiast żona z domu Zacharjan, czyżby Ormianka?

To bardzo pięknie, że dwoje kacapów z wyboru dołączyło już do siebie.

5bdb7bf5-0e0a-4bd6-bfa7-cbd483657119

@Trupus Nie wiem na ile to wiarygodne, ale inne portale podają dodatkowe informacje, i podobno gdzieś jest film z "wypadku", który nie był wypadkiem.


Gdy przechodziła po wiszącym mostku nad rzeką Liachwi, towarzyszący jej mężczyzna zaczął dla żartu kołysać konstrukcją. Oboje stracili równowagę i wpadli do wody.
Mężczyznę udało się uratować, ale Tyc porwał nurt. Jak informuje Biełsat, propagandystka się utopiła. Jej zwłoki odnaleziono 35 kilometrów od tego mostu.

Zaloguj się aby komentować